Bez kategorii

Episode #180: ” O miłości, szaleństwie i niespełnionych pragnieniach” czyli „Trzy godziny ciszy” Patrycji Gryciuk.

 

gryciuk-2-337x535

Autor: Patrycja Gryciuk.

Tytuł: „Trzy godziny ciszy”.

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Liczba stron: 341.

” Już teraz wiem, że dni są tylko po to, by do ciebie wracać każdą nocą złotą. Nie znam słów, co mają jakiś większy sens, jeśli tylko jedno- jedno tylko wiem: być tam, zawsze tam, gdzie ty” – Lady Pank.

Wiele może się wydarzyć przez trzy godziny. Wiele można sobie powiedzieć, nie używając słów. A gdy wysyłamy puste listy, często wyraża to więcej niż jakiekolwiek słowa, które do kogoś napisaliśmy.

Patrycja jest ciężko chora. Zostało jej niewiele czasu, dlatego postanawia wyruszyć do Gourdon – niewielkiej miejscowości na południu Francji, gdzie spędzała swoje dziecięce lata wraz z braćmi i rodzicami. To tam poznała Marnixa, jej pierwszą miłość. Miłość, która doprowadziła ją do rozpaczy… Próbuje ściągnąć go do Gourdon. Chce go zobaczyć, znowu porozmawiać, choć od dziewięciu lat nie mają ze sobą kontaktu… Czy warto ponownie zagłębiać się w przeszłość, przeżywać wszystko od początku właśnie wtedy, gdy wiemy, że to nasze ostatnie chwile? Patrycja zabiera nas w podróż, która jest pasmem słodko-gorzkich wspomnień, pomieszanych z rzeczywistością. Autorka sprytnie wplata elementy z przeszłości w wydarzenia, które przeżywa bohaterka po powrocie do Gourdon. Podczas lektury, mamy wrażenie, że jesteśmy w tym mieście w letni, upalny dzień i obserwujemy Patrycję, którą pomimo upływu wielu lat, nadal dręczą koszmary z przeszłości.

Nadal jestem trochę w szoku, po tym, co przeczytałam. Takim emocjonalnym. Historia Patrycji nie jest prosta, łatwa i przyjemna. Nie jest usłana płatkami róż… Nie. Jest czasem gorzka, czasem słodka, czasem przerażająca. Jest jak nasze życie. Pełna niespodzianek, nieoczekiwanych zwrotów, czasem letargu, szaleństwa i obsesyjnego dążenia do czegoś, co wiemy, że się nie uda lub od początku skazane jest na porażkę… Ta historia daje do myślenia. Budzi w nas współczucie do głównej bohaterki, niechęć do samolubnych zachowań jej brata i lekkie skołowanie, co do działań Marnixa… Pokazuje, jak skomplikowana potrafi być przyjaźń i miłość. Ile jesteśmy w stanie dla niej poświęcić i jak obsesja i wyrzuty sumienia mogą ją zniszczyć…

Nie powiem, że jest to łatwa książka ale na pewno warta przeczytania. Choćby dla samego emocjonalnego „przetrzepania”, które potrzebne jest każdemu z nas. Na pewno jeszcze długo będę pamiętać tę historię i choć jest ona przygnębiająca, pewnie jeszcze kiedyś do niej wrócę.

Za możliwość przeczytania powieści, dziękuję autorce.

Z czytelniczym pozdrowieniem,

Meg.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s