Bez kategorii

Episode #155: ” Nie sposób osiągnąć tyle poprzez odpowiednie ruchy, co dzięki sprzymierzeńcom.” czyli kilka słów o „Powstaniu” Iana Tregillisa. „

Powstanie 1500px calosc 2

Autor: Ian Tregillis.

Tytuł: „Wojny Alchemiczne: Powstanie.”

Seria: Wojny Alchemiczne.

Wydawnictwo: SQN Imaginatio.

Liczba stron: 430.

Rok wydania: 2017.

” Przytłaczają mnie emocje, których nie potrafię wyrazić – odezwał się. – Tam, skąd pochodzę, wolnych klakierów nazywa się buntownikami i dziełem demona i powtarza się, że to rzadkość. Stać spomiędzy swoimi pobratymcami, z których żaden nie trzęsie się na całym cele, popychany niemożliwym do ugaszenia przymusem poleceń ludzkich państwa, jest spełnieniem najskrytszego, hołubionego przez lata marzenia.”

Jax został odrodzony w ogniach zniszczonej Wielkiej Kuźni. Jest wolny. Jednak z wyzwoleniem wiąże się też wielkie brzemię. Jax pragnie też wolności dla swoich mosiężnych braci i sióstr a jedyną osobą, która może mu pomóc w tej niebezpiecznej misji jest mistyczna królowa Mab, mieszkająca na północy kontynentu.

Berenice pełniła funkcję Talleytanda – szpiegmistrzymi, bohaterki dziesiątków opowieści, herosa ludu Nowej Francji. Miała wszystko, a potem popełniła błąd, który kosztował ją pozycję i utratę praw obywatelskich. Jej dni są policzone, lecz zamierza za wszelką cenę odmienić losy wojny.

Mosiężny Tron planuje ponowny najazd na Francję. Ostatnim bastionem Francuzów pozostaje twierdza Zachodniej Marsylii. To właśnie tam, do obrony przygotowuje się kapitan Hugo Longchamp. Ma bardzo trudne zadanie, bo staje naprzeciw armii niestrudzonych mechanicznych…

Czy Jaxowi uda się uwolnić swoich pobratymców? Czy losy wojny są już przesądzone?

Tego wszystkiego i o wiele więcej dowiecie się z porywającej powieści Iana Tregillisa, od której nie będziecie potrafili się oderwać. Od pierwszego tomu, „Wojny Alchemiczne” były serią, która rozbudziła we mnie chęć powrotu do steampunku i oddają tę niezwykłą magię, jaką posiadają powieści właśnie z tego gatunku. Gdzie nauka miesza się z magią a konsekwencje zaburzenia naturalnego porządku świata są zawsze surowe.

„Powstanie” stanęło na wysokości zadania, ba, śmiem nawet twierdzić, ze autor poszedł o krok dalej. Wprowadził nas w niezwykły świat klakierów i ich panów, intryg politycznych mających swoje podstawy w historii oraz wykreował postaci, których przygody chce się śledzić z zapartym tchem.

Wiem, że nie wszyscy są fanami stylu steampunk, zwłaszcza we współczesnych powieściach, gdyż autorzy często zapominają o podstawowym researchu na temat epoki, o której piszą. Ale zachęcam Was do sięgnięcia po „Wojny Alchemiczne”. Jestem przekonana, że każdy znajdzie tu coś dla siebie.

Czekam niecierpliwie na kolejny tom serii i mam nadzieję, że autor nie poprzestanie tylko na trylogii.

Za książkę dziękuję Wydawnictwu SQN Imagnatio.

 

Z czytelniczym pozdrowieniem,

Meg.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s