Bez kategorii

Episode #154 : ” Żadna cywilizacja nie jest gotowa na swój kres” czyli kilka słów o fenomenalnej kontynuacji „Królów Dary” – „Sciany Burz” Kena Liu.”

sciana-burz-okladka-front_1500px

Autor: Ken Liu

Tytuł: ” Pod sztandarem Dzikiego Kwiatu: Ściana Burz”

Wydawnictwo: SQN Imaginatio.

Liczba stron: 762.

Kuni Garu, obecnie znany jako cesarz Ragin, stara się zapewnić cesarstwu rozwój, a jednocześnie zadośćuczynić żądaniom ludu. Nie wie, jak wielka moc kryje się za mityczną Ścianą Burz. I jakie może przynieść ona konsekwencje dla Dary.

Kiedy u wybrzeży jednej z wysp pojawia się tajemniczy Lyucu ze swymi skrzydlatymi bestiami, w imperium wybucha chaos napędzany przerażeniem ludzi…Tym razem Kuni nie może poprowadzić swoich ludzi przeciwko zagrożeniu – musi radzić sobie z fałszywymi oskarżeniami i zdradą wśród najbliższych. Jedyną nadzieją dla Dary są dorosłe już dzieci cesarza, gotowe zaznaczyć swoją obecność w annałach historii. Czeka je trudne zadanie… Nadchodzą bowiem czasy przerastające wyobrażenie tak mieszkańców Wysp, jak i ich bogów.

Jeśli mam być całkowicie szczera, to „Ściana Burz” jest jedną z najlepszych książek fantasy, jakie przeczytałam w tym roku. Ma w sobie wszystko to, czego oczekuję od tego typu literatury. Magię, dziwaczne stwory, epickie walki, przepiękne krajobrazy, mistyczne wpływy bliżej nieokreślonych bóstw, wspaniały świat wykreowany przez autora w taki sposób, że chciałoby się do niego przenieść.

Powieść została podzielona na cztery części, w których dowiadujemy się zarówno o losach bohaterów z poprzedniej części, o ich dziedzictwie i problemach, z jakimi muszą się mierzyć. Poznajemy też całą plejadę barwnych i nieco tajemniczych postaci, które sprawiają że lektura jest jeszcze bardziej wciągająca. Mnie osobiście urzekł niesamowity klimat, przywodzący na myśl legendy z dalekiej Japonii. Dara jest miejscem, które chce się odwiedzać. Nie chciałabym Wam zbyt wiele zdradzać odnośnie fabuły, bo to zniszczy Wam cały fun poznawania tego świata. Gdy pierwszy raz spotkałam się z twórczością Ken Liu, zachwyciłam się pięknym wydaniem książki. A gdy już zapoznałam się z treścią to zakochałam się na amen. Zwłaszcza, że ciężko teraz o powieść, która nie tylko trzyma czytelnika w napięciu ale i jest pięknie prowadzona. Sam styl Kena Liu sprawia, że nie chcemy opuszczać niebezpiecznej i tajemniczej Dary, a bardzo dobre tłumaczenie pani Agnieszki Brodzik nie ujęło mu ani joty. Nie mogę się doczekać na kolejną opowieść spod Sztandaru Dzikiego Kwiatu.

Nie mogę też nie wspomnieć o jak zwykle przepięknej okładce, która oddaje tajemniczość i mistycyzm całej powieści. Jest trochę  niepokojąca a zarazem piękna i artystyczna. Jak dla mnie, precioso w czystej formie. Wewnątrz znajdziecie też mapy, dzięki którym łatwiej Wam będzie wyobrazić sobie miejsce akcji. Na koniec, przytoczę jeden z cytatów, który zapadł mi w pamięć po lekturze: ” (…) Ludzi motywują jedyni zysk i cierpienie, jednak to żaden grzech, ponieważ te wszystkie pragnienia są cieniem innego, większego: by z ziemi uczynić niebo. (…)”.

Za książkę dziękuję Wydawnictwu SQN Imaginatio.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s