Bez kategorii

Episode #152 : ” Uważaj, o czym marzysz… Czasem marzenia mogą wypalić w drugą stronę. Czyli kilka słów o „Ironii losu” Katarzyny Misiołek”

ironia

Autor : Katarzyna Misiołek

Tytuł : ” Ironia losu”

Wydawnictwo: Muza

Rok wydania : 2017

Liczba stron: 415.

Marzena wierzy, że nadal ma kontrolę nad swoim życiem. Wszystko wydaje się w nim niemal idealne. Dobry mąż, dobra praca. Czego można chcieć więcej? Jednak Marzena zapragnęła więcej. Jej dużo młodszy kochanek Jacek, zaczął zajmować w jej życiu co raz więcej miejsca, przez co Marzena musiała wymyślać nowe kłamstwa by móc się z nim spotykać. Hubert- mąż bohaterki- przez długi czas niczego nie podejrzewa. Cały czas jest w nią zapatrzony, ale czy faktycznie ją kocha?

Zakazany związek nabiera tępa, a intryga sprawia, że losy bohaterów złączają się w nierozerwalną więź. Każdy telefon sprawia, że kobieta myśli tylko i wyłącznie o dłoniach swojego młodego kochanka na swoim nagim ciele… A te myśli, powoli zaczynają oddalać ją od rodziny. Marzena codziennie obiecuje sobie, że skończy tę farsę i codziennie łamie tę obietnicę. Słodko-gorzki romans prowadzi do dramatycznych zdarzeń, których nikt nie mógł przewidzieć. A jaki płynie z nich morał? Nie można ranić innych, bez konsekwencji…

Bardzo zgrabnie napisana historia, która zaciekawia, czasem wzrusza i porusza. Tak mogłabym określić nową powieść Katarzyny Misiołek w jednym zdaniu. Nie jest to literatura, do której jestem przyzwyczajona i czuję się laikiem w kwestii wypowiadania się na temat tego typu książek. Jednak czytając tę powieść, przekonałam się, że można napisać historię obyczajową z wątkiem romantycznym i nie zanudzić czytelnika. Pomimo, że sama fabuła jest znajoma i przetworzona na milion sposobów, to „Ironia losu” pokazuje nam, że jednak coś w tym temacie można jeszcze podziałać. Dobrze się bawiłam, czytając tę historię i na pewno sięgnę jeszcze kiedyś po książki pani Katarzyny.

Najbardziej z całej historii zaskoczyło mnie zakończenie. Nie spodziewałam się takiego obrotu tej historii. Jeśli chcecie się dowiedzieć, co mnie tak zaskoczyło, to sięgnijcie koniecznie po tę książkę.

Nie mogę też nie wspomnieć o pięknej okładce z kwiatowym motywem i bardzo przyjemnym sposobie narracji. Pomimo, że prowadzona jest ona pierwszoosobowo, to nie zaburza ogólnego odbioru całej historii i razem z bohaterką przeżywamy jej rozterki i wątpliwości.

Jednym słowem, gorąco polecam tę pozycję, zwłaszcza na długi, majowy weekend.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Muza.

Z czytelniczym salut,

Meg.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s