Bez kategorii

Episode #151 : PREMIERA: „Wojownicza królowa wyrusza na wojnę z mrokiem, czyli o niezwykle emocjonującym piątym tomie serii „Szklany Tron”- „Imperium Burz”, Sarah J. Maas.”

empire-of-thrones-uk

Tytuł: „Empire of Storms”/ „Imperium Burz”

Autor: Sarah J. Maas

Seria: „Throne of Glass”/ „Szklany tron”

Wydawnictwo: Bloomsbury/ Uroboros.

Liczba stron: 692. ( wersja angielska)

Premiera w Polsce : 26.04.2017

Królowa-zabójczyni poprzysięgła odbudowę swojego królestwa. Zwłaszcza, że wszystko wskazuje na to, iż jest jedyną osobą która może powstrzymać odwiecznego wroga królestwa Terassen- Erawana- Mrocznego Króla, który w przeszłości walczył z królową Eleną. Aelin wie, że wykorzysta on jej przeszłość, jej sojuszników i wrogów przeciw niej by raz na zawsze zniszczyć jej dziedzictwo.

Pomimo potężnego dworu, który jej towarzyszy, musi przekonać swoich potencjalnych sojuszników, że jest godna swojej pozycji. Aelin musi też wyruszyć w bardzo niebezpieczną podróż, która może zaważyć na przyszłości jej i królestwa. Co lub kogo będzie musiała poświęcić młoda królowa dla swego królestwa? Tego dowiecie się, sięgając po „Imperium Burz”.

Z każdą kolejną książką, Sarah J. Maas przechodzi samą siebie. Moja opinia jest tutaj bardzo subiektywna, bo mam słabość do jej bohaterów, którzy skradli moje serce. Dlatego ciężko mi opisać obiektywnie tę serię. Pewnie teraz zastanawiacie się, ale co takiego jest w tej serii? Głównie chodzi o sam klimat i , tak jak już wspomniałam, o bohaterów, którzy są bardzo złożeni.

W tej części, zakochałam się wręcz w wątkach czarownic i Manon Blackbeak. Gdy po raz pierwszy pojawiła się w „Dziedzictwie Ognia” nie byłam do niej przekonana. Wydawała mi się straszną zołzą ( była czarownicą, która nienawidziła ludzi, więc jej zachowanie było całkiem uzasadnione). Ale gdy poznajemy jej historię, zaczynamy rozumieć, dlaczego jest taka a nie inna. Bardzo też podobał mi się rozwój postaci Doriana w tej części, który ( UWAGA SPOJLER) jest już królem Adarlanu. Nadal denerwuje mnie postać Aelin. Od samego początku grała mi na nerwach, choć w ” Królownej Cieni” pokazała się z tej „lepszej strony” to w „Imperium Burz” wraca dawna, szesnastoletnia, irytująca do granic dziewczyna. Na szczęście tylko na chwilę, bo gdy musi podejmować ważne decyzje, staje się królową, jaką ma być.

Poza tym, jest mnóstwo wątków, które mogą przyprawić o zawrót głowy a wspaniałe opisy miejsc i walk, sprawiają że zatracamy się w tej historii bez reszty. Jednym słowem, fani serii będą mieli niezwykła gratkę.

Nie mogę też nie wspomnieć o finale, który mnie po prostu rozwalił na łopatki. Jak przez całą książkę miałam rollercoaster uczuciowy, tak na samym końcu Sarah mnie po prostu zabiła… Ostatnie kilkanaście stron było dla mnie katorgą i miałam ochotę zamordować autorkę za taki obrót sprawy. O mały włos nie wyrzuciłam książki przez okno a to zdarzyło mi się trzy razy w życiu.

Kilka słów muszę też napisać o tłumaczeniu, które trochę mnie razi w oczy. Przepraszam, ale tak właśnie jest. Pomimo, że nie jest najgorsze, to przekład nazw własnych czy „nazwisk” bohaterów na język polski strasznie kłuł mnie w oczy.

Podsumowując, polecam, polecam, polecam! Jeśli lubicie historie przepełnione magią, miłością, intrygami, przygodą i cudnymi bohaterami, to na pewno seria „Szklany Tron” was zachwyci. I jeśli czujecie się na siłach, to sięgnijcie po oryginał. A ja czekam niecierpliwie na szósty tom. I coś czuję, że będzie jeszcze bardziej emocjonujący niż piąty.

 

Z czytelniczym salut,

Meg.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s