Bez kategorii

Episode #137 : 2017, here we go!

Dzień dobry, cześć i czołem, drodzy !

Zbliżamy się już do końca pierwszego miesiąca 2017 roku. Nie wiem, jak Wam, ale mi ten miesiąc zleciał tak szybko, że nawet nie wiem kiedy… Dopiero co świętowaliśmy Nowy Rok, a tu już luty za pasem… Zauważyłam, że im jestem starsza, tym czas zaczyna przyspieszać. Nie wiem, czy to jest związane z nadmiarem obowiązków, czy może z tym, że żyjemy w czasach, gdzie przerwa trwa pięć minut a praca pochłania nas do tego stopnia, że zapominamy o tym, by żyć?

Mam wrażenie, że właśnie tak jest. Przejmujemy się co raz to bardziej bezsensownymi rzeczami, zamiast cieszyć się  z tego, że na przykład mamy dzisiaj dobry humor, czy wypiliśmy dobrą kawę czy może spotkaliśmy starego znajomego, którego dawno nie widzieliśmy. To są prozaiczne rzeczy, jednak bardzo ważne dla naszego zdrowia psychicznego.

Ostatnio stwierdziłam, że zacznę cieszyć się bardziej właśnie tymi drobiazgami. Bo, dlaczego niby mam się zatruwać negatywnością innych, skoro to tylko przynosi mi szkodę? Po co tracić nerwy i zdrowie na coś, co jest nie warte funta kłaków?

Czasami warto jest sobie ustalić pewne priorytety i się ich trzymać. Jeśli tego nie zrobimy, to możemy skończyć jako zgorzkniali, pozbawieni zdrowia ludzie, którzy marzą tylko o tym, by wszystkich pozabijać. Wiem, że pewnie wielu z Was stwierdzi, że naczytałam się za dużo „hygge” czy innych poradników motywujących, jednak tak nie jest. Akurat to piszę z własnego doświadczenia. Zajęło mi to trochę czasu, nim wszystko sobie poukładałam w głowie, jednak teraz czuję, że wreszcie wszystko jest tak, jak powinno. Co prawda, nie jest tak, że wszystko zawsze jest idealnie i według zasady : ” Don’t worry, be happy”. Ale widzę zmianę. I cieszę się, że powoli, małymi kroczkami staram się osiągać moje prywatne „hygge”.

A co do tego roku, w kwestii czytelniczej i kulturalno-podróżniczej… Zapowiada się ciekawie. Nie wiem, czy wszystkie projekty doprowadzę do końca, jednak pozostaję optymistką, że jednak tak. A jak nie, zawsze jest przyszły rok. 2016 był dla mnie rokiem pełnym niespodziewanych zwrotów, a 2017, pomimo swojego spokojnego początku, przyniesie wiele ciekawych wyzwań. A przynajmniej mam taką cichą nadzieję.

 

Pozdrawiam czytelniczo,

 

Megan.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s