Bez kategorii

Episode #135: [PRZEDPREMIEROWO] „Tajemne Miasto” C.J Daughery i Cariny Rosenfeld. Kontynuacja niezwykle wciągającego ” Tajemnego Ognia”.

29857730

Tytuł „The Secret City”/ „Tajemne Miasto”

Autor : C.J Daugherty/ Carina Rosenfeld.

Wydawnictwo : ATOM/Moondrive

Liczba stron: 362.

Premiera w Polsce: 11.01.2017

Sacha i Taylor od kilku tygodni przebywają w St Wilfred’s College. Dziewczyna usilnie próbuje opanować swoją moc, która z dnia na dzień staje się co raz silniejsza. Lecz ona sama nie widzi żadnych postępów w swoich treningach. Na nie potrzeba czasu, a ten niestety się dla nich kończy. Zbliżają się urodziny Sachy a to oznacza dla niego jedno- śmierć. Taylor bardzo chce pomóc chłopakowi, lecz wiszący nad nią termin wcale jej tego nie ułatwia. Pewnego dnia, okazuje się, że jedynym miejscem, w którym klątwa Sachy może być ściągnięta, to miasto Carcassonne, gdzie została  rzucona. Zaczyna się morderczy wyścig z czasem. Czy Taylor uda się opanować swoją moc i zdjąć z Sachy brzemię, które niszczy go każdego dnia? Tego będziecie musieli się dowiedzieć sięgając po ‚Tajemne Miasto’.

C. J Daugherty i Carina Rosenfeld ponownie stanęły na wysokości zadania. Historia Taylor i Sachy rozwinęła się i poszła o krok do przodu, choć w moim osobistym odczuciu ta część się strasznie dłużyła. Większość akcji skupiona była na szkoleniu Taylor i na tym, by znaleźć sposób na złamanie klątwy, jaka wisiała nad Sachą. Okay, rozumiem, że to jest główny wątek całej historii, ale czasami odniosłam wrażenie, że był on trochę przesadzony a akcja za bardzo skupiała się na heroizmie Taylor. To powodowało pewnego rodzaju „zgrzyt” w mojej głowie. Jednak ta sytuacja została załagodzona rozwinięciem wątków Louisy i Alastair’a, którzy pomagali parze głównych bohaterów.

Przez większość książki dzieje się bardzo niewiele i to powoduje, że czytelnik może poczuć się lekko znudzony, lecz zostaje mu to wynagrodzone mniej więcej w połowie, gdy bohaterowie wyruszają do Carcassonne, gdzie ma się dopełnić przepowiednia. Jak zwykle, autorki zaserwowały nam istny rollercoaster na finał i pozostawiły wiele pytań, które miejmy nadzieję, zostaną rozwikłane w kolejnym tomie.

Podsumowując, książka godna polecenia. I jak się okazuje, już nie dowiemy się, co dalej z Sachą i Taylor. A szkoda, bo historia zdawała się mieć potencjał na co najmniej trylogię!

Nie mogę też nie wspomnieć o pięknej okładce, która wzbudziła mój zachwyt, gdy tylko ją zobaczyłam. Ma podobną formę i motyw, jak pierwszy tom, lecz tutaj czuć już grozę, jaka wisi w powietrzu. A złocone napisy nadają ciekawy efekt „magicznej księgi”, który na pewno zadowoli wszystkie „okładkowe sroczki”.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s