Bez kategorii

Episode #133: ” O miłości nie z tej ziemi w pierwszym tomie bestsellerowej serii Amy A. Bartol.”

nieuniknione

Tytuł: ” Nieuniknione”.

Seria: „Przeczucia”.

Autor: Amy A. Bartol.

Wydawnictwo : Akurat.

Liczba stron: 479.

Evie Claremont ma siedemnaście lat i właśnie rozpoczęła naukę w college’u. Jest rozsądną, twardo stąpającą po ziemi dziewczyną. Lecz gdy poznaje Reeda Wellingtona, wszystko się zmienia. Na sam jego widok, jej zdrowy rozsądek znika bez śladu i jakaś nieznana jej siła ciągnie ją do niego. Jednak chłopak robi wszystko by ją od siebie odepchnąć. Dlaczego? Chłopak ma sekret, który może okazać się niebezpieczny nie tylko dla niej ale i dla niego. Jest Aniołem Mocy i został zesłany na ziemię by walczyć z Upadłymi. A jak się okazuje, dziewczyna też ma swoją rolę do odegrania w tej walce.

Historia była przewidywalna i trochę już oklepana. Nastolatka, idzie do szkoły, gdzie zna tylko jedną osobę i pewnego dnia wpada na boskiego chłopaka, który traktuje ją jak powietrze a nawet otwarcie wyraża swoją niechęć do niej. Okazuje się, że ma mroczny sekret i że ona też ma swój udział w grze, która rozgrywa się między dwoma światami… Ogólnie nic nie mam do tego typu historii, sama nawet kilka podobnych czytałam, jednak w przypadku „Nieuniknione” strasznie męczyła mnie gapowatość głównej bohaterki. I jej ciągły „ból świata”, bo Reed ją ignoruje albo coś jeszcze innego. Dziwny trójkąt, który tworzy się między nią, Reedem i Russellem sprawiał, że całość odebrałam jako denerwujący przerywnik w opowieści. Sama postać Evie była strasznie płaska i jakoś nie mogłam się do niej przekonać.

Ogólnie książka nie jest zła, ale skierowana do młodszych czytelników. Ja się wynudziłam, czytając o rozterkach w college’u czy w życiu prywatnym nastolatki… Nawet jeśli w tą całą „teen dramę” wpleciony był element nadnaturalny, to mnie on nie przekonał. Ale są osoby, którym na pewno ta książka przypadnie do gustu, dlatego zachęcam Was do sięgnięcia po nią i przekonania się na własnej skórze czy faktycznie jest tak źle jak mówię, czy może po prostu jestem za stara na tego typu historie.

Muszę dodać jeszcze dwa słowa na temat pięknej okładki i chwytliwego opisu, dzięki którym sięgnęłam po tę pozycję. Mówi się, że nie ocenia się książki po okładce, jednak jest to swego rodzaju podstawa każdej, dobrej książki. Bez tego, nawet najlepszy tekst nie trafi do czytelników, bo nie będą oni wystarczająco zainteresowani. Rudowłosa dziewczyna, szara sceneria i skrzydła przykuły moją uwagę głównie dlatego, że przywiodły na myśl skojarzenie z inną popularną serią, którą bardzo lubię.

Podsumowując, piękna okładka, świetny opis, lecz co do treści, ocenę pozostawiam Waszym osobistym odczuciom.

Za książkę dziękuję wydawnictwu Akurat.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s