Bez kategorii

Episode #130 : ‚Rebellion is built on hope” czyli słów kilka o spin-offie Star Wars – „Rouge One”.’

starwars

Tytuł: „Rogue One. A Star Wars story.” / ” Łotr 1″

Wydawca: Lucas Films LTD

Reżyseria: Gareth Edwards

Występują: Felicity Jones, Diego Luna, Mads Mikkelsen, Donnie Yen, Forrest Whitaker.

Premiera: 15.12.2016

Pokazy przedpremierowe: 14.12.2016

Galen Erso, dawny projektant broni dla Imperium, postanawia osiąść na jednej z odległych planet i zająć się rolnictwem. Jednak jego dawni współpracownicy nie wierzą w jego „stan spoczynku” i postanawiają g przywrócić do „czynnej służby Imperium”. Mężczyzna jednak miał inny plan. Ukrył swoją ukochaną córkę Jyn ( Felicity Jones) przed chciwymi mackami dyrektora Krennicka ( Ben Mendelsohn). Kilka lat później, dziewczyna trafia do więzienia, skąd wyciąga ją jeden z buntowników przeciw Imperium. Gdy docierają do bazy Rebelii i przywódcy dowiadują się, kim jest Jyn, chcą by dla nich zdobyła plany tajnej broni Imperium, o której aż huczy we wszystkich sieciach szpiegowskich. Dziewczyna odkrywa, czym jest ta broń, jak się nazywa i jaką ma słabość, lecz jej pochodzenie poddaje pod wątpliwość jej słowa. Jedynie młody dowódca, kapitan Andor ( Luna), jest po jej stronie i wraz ze swoim odważnym droidem, wyruszają z Jyn by wykraść Imperium ich największy skarb…

Szczerze mówiąc, gdy pierwszy raz zobaczyłam trailer filmu, pomyślałam sobie, że będzie on jakąś marną próbą zamaskowania niedosytu, jaki pozostał po „Przebudzeniu Mocy”. Nie spodziewałam się, że będzie to dobry film. Ba, wręcz nie miałam ochoty na niego iść, bo uznałam, że szkoda mojego czasu. Jednak po przemyśleniu całej sprawy i obejrzeniu jeszcze kilku trailerów, stwierdziłam: „A co mi tam. Najwyżej stracę pieniądze”. Lecz teraz, z pełną satysfakcją, mogę stwierdzić, że ten film był warty każdych pieniędzy. Świetne kreacje aktorskie. No dobra… Przemilczę Sawa Gerrerę… Forrest Whitaker jakoś mnie nie przekonał w tej roli. I szczerze to już wolałabym zobaczyć tutaj Dona Cheadle, który świetnie wcielił się w rolę War Machine, między innymi w „Captain America.Civil War” Marvela. I zabawny, hiszpański akcent Diego Luny, dodający uroku Cassianowi. Nie wspomnę już o dreszczach biegnących po plecach za każdym razem, gdy na ekranie pojawiał się Darth Vader i tak bardzo znaczące camea, dzięki którym ten film jest po prostu epicki. Śmiem twierdzić nawet, że był to najlepszy film z serii, jaki do tej pory zrobiono. Dlatego chylę czoła przed Lucas Films, którzy oddali ducha dawnych produkcji, używając modeli, zamiast przesadnej ilości efektów specjalnych a każdy szczegół wyglądał jak dzieło sztuki. Nie mówię tego tylko dlatego, że jestem ogromną fanką „Gwiezdnych Wojen” ale mówię to też jako obiektywny kinoman. Było to widowisko, które trzeba zobaczyć w kinie. Jedyne do czego mogę się tu przyczepić to polskie tłumaczenie tytułu… Na które spuszczę kurtynę milczenia. Czekam na kolejne produkcje z serii „Star Wars” jak szturmowcy na rozkazy Vadera.  W mojej ocenie 9,5/10.

A tu macie trailer:

Niech moc będzie z Wami!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s