Bez kategorii

Episode #126 : ” O żądzach, erotycznych fantazjach i grozie w niezwykłym, siedemnastowiecznym stylu, czyli posłowie po lekturze „Mnicha” Matthew Gregory Lewis.”

308511_mnich_614

Tytuł : „Mnich”

Autor : ” Mathew Gregory Lewis”

Wydawnictwo : Vesper.

 

Klasyka literatury gotyckiej, która budziła kontrowersje wśród jej ówczesnych czytelników i może budzić je po dziś dzień. Pomimo, że jest to książka nie dla wszystkich, napisana dość archaicznym językiem oraz mająca bardzo dosadne i frywolne opisy zachowań, których nie powstydziłaby się nawet Anne Rice, jest również uznawana za klasykę horroru. Jak większość noweli gotyckich, jest to historia, która wchodzi pod skórę i sprawia, że dreszcze przechodzą nam po plecach nie tylko ze strachu ale i z lekkiego zażenowania. A to znaczy, że Lewis zadziałał we właściwy sposób. Dotknął prawdy o naszych pragnieniach i zahamowaniach, jakie narzuca nam ogólnie przyjęta moralność.

Powieść opowiada o życiu i gwałtownym upadku początkowo pobożnego mnicha Ambrosio. Przez intrygi uknute przez Matildę, która zwodzi go i skłania do wykroczeń przeciw boskim prawom, mężczyzna staje przed trudnym wyborem, który prowadzi go ku niechybnej hańbie.  On sam jest następnie opanowany żądzą do niewinnej Antonii. Używając czarów i magii Matilda pomaga mu ją uwieść, a ten po pewnym czasie gwałci ją i zabija. Jest to pewnego rodzaju metafora szatana ubranego w kobiecą formę.

Jeśli mam być całkowicie szczera, to ta powieść mnie zbulwersowała w pewnym sensie i trochę przeraziła. Choć wiem, że to fikcja literacka, coś z tyłu głowy mówiło mi podczas czytania, że takie historie dzieją się po dziś dzień. Że nawet ci, którzy uważają się za najbardziej pobożnych, kierują się w stronę tego, co jest zakazane i potępiane. Muszę przyznać, że jak na powieść z początku osiemnastego wieku, jest nadal bardzo aktualna, choć jej forma i sposób przekazywania treści pozostawia posmak pleśni w ustach.

Jako że mam dość specyficzny gust czytelniczy, to śmiało mogę stwierdzić, że ta książka jest jedną z tych, do których jeszcze kiedyś wrócę, jak będę w odpowiednim nastroju.

Muszę też dodać dwa słowa na temat oprawy graficznej książki, która to jest, jak zawsze przepiękna a grafiki, zamieszczone między rozdziałami, dodają treści mocy i należytego charakteru.

 

A za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Vesper.

 

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s