Bez kategorii

Episode #125 : ” Czy może być coś bardziej nieprzewidywalnego niż miłość?” czyli o dwóch niezwykle intrygujących powieściach tajemniczej/go Sylvain Reynard.

raven_cover-1522400-352x500

Tytuł : „Raven/Shadow”

Autor: Sylvain Reynard.

Wydawnictwo: Akurat

Raven jest trzydziestoletnią panią kustosz, pracującą w Galerii Uffizi we Florencji. Pewnego wieczoru jest świadkiem brutalnego napadu na bezdomnego. A gdy próbuje zainterweniować, niestety kończy się dla niej bardzo boleśnie. Jednak na ratunek przybywa jej tajemniczy mężczyzna i rozprawia się z bandziorami. W pewnym momencie, traci przytomność a gdy się budzi, doznaje szoku… Jest teraz niezwykle piękną i pociągającą kobietą. Co ciekawe, wszyscy zadają się jej nie poznawać… A ze zbiorów Galerii znikają bezcenne ilustracje Botticellego.

Szukając sprawców tej zuchwałej kradzieży oraz swojego tajemniczego wybawiciela, Raven zapuszcza się w mroczne zakamarki Florencj, gdzie słowa „namiętność” i „strach” nabierają nowego znaczenia…

W drugiej części natomiast, Raven musi stanąć przed wieloma przeciwnościami. Inspektor Batelli usilnie próbuje jej udowodnić, że to ona ukradła bezcenne dzieła sztuki z galerii Uffizi. Na domiar złego, powraca książę wampirów by zemścić się na wszystkich tych, którzy skrzywdzili dziewczynę. Ona zaś staje przed niezwykle trudnym wyborem : sprzysiąc się z siłami ciemności, czy może jednak odprawić głodnego krwi adoratora?

Cokolwiek nie postanowi i tak ktoś na tym ucierpi… A to dopiero początek.

Gdy pierwszy raz wpadła mi ręce książka „Raven”, myślałam, że to kolejny romans, podobny do „Pięćdziesięciu twarzy Gray’a”. Lecz, gdy zaczęłam czytać i doszłam do momentu, w którym główna bohaterka poznaje swojego wybawcę, stwierdziłam, że chyba jednak będzie „Zmierzch”… Jednak okazało się, że ani w pierwszym ani w drugim przypadku nie miałam racji. Powieść okazała się być dojrzałą, bogatą w pyszne opisy historią o miłości, którą słyszeliśmy już milion razy w tak wielu wersjach, że ciężko je zliczyć. Aczkolwiek czytanie jej sprawiło mi niezwykłą przyjemność. Zwłaszcza, że postać Księcia Williama jest podobna do jednego z moich ukochanych nieumarłych czyli do Lestata z „Kronik Wampirów” Anne Rice. Druga część przyniosła ciekawe zwroty akcji, porywające wątki, namiętność i intrygę. Zechcecie przyjąć zaproszenie Księcia na bal pełen tajemnic i pożądania?

Z czystym sercem mogę polecić tę serię każdemu, kto lubi pikantne, paranormalne romanse.

 

A za książkę dziękuję wydawnictwu Akurat.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s