Bez kategorii

Episode #103 : ” Czy ludzie, elfy i krasnoludy potrafią się zjednoczyć by zapobiec inwazji krwiożerczych orków?” czyli słów kilka o drugim tomie serii Summoner, Tarana Matharu.

2 Taran Matharu _SUMMONER_WYPRAWA grzbiet 38.indd

Tytuł: „Wyprawa”.

Seria: „Summoner”.

Autor: Taran Matharu.

Wydawnictwo: Wydawnictwo Jaguar.

Minął rok, odkąd Fletcher trafił do więzienia. Wiedział, że prędzej czy później jego przeszłość go dogoni, jednak nie spodziewał się, że stanie się to tak nagle. Gdyby nie Ignatius i kilka ksiąg, które ze sobą zabrał, zapewne oszalałby tu z nudów. Tak przynajmniej miał okazję trochę poćwiczyć ze swoim demonem i powtórzyć wszelkie zaklęcia, jakie mogłyby mu się przydać. Niespodziewanie jednak jego celę odwiedza nieoczekiwany gość… I od tamtego momentu zaczyna się całe piekło. Fletcher musi udowodnić, że jest niewinny, dowiaduje się o swoim pochodzeniu a także o intrygach, jakie trawią Hominum… A to dopiero początek całej historii.

Drugi tom zaskoczył mnie bardzo pozytywnie. Już od pierwszych stron, akcja jest wartka, dzieje się dużo i nie można się oderwać od książki. Jak pierwszy miał kilka nudnych momentów i raziło mnie podobieństwo do innych historii, tak tutaj wręcz pochłaniałam z całą mocą kolejne rozdziały by dowiedzieć się, co się stanie dalej. Tak jak w poprzedniej części, autor pozostawił bardzo duże niedopowiedzenie na końcu i cała historia zakończyła się dość… Dziwnie. Taran, po prostu, dlaczego?? I kiedy następna część? Halo, ja chcę wiedzieć, co się stanie dalej!

Co mogę zapisać na plus tej historii? Przede wszystkim bardzo fajnie skomponowani bohaterowie. Ciekawa interpretacja demonów, które większości mogą kojarzyć się z jakimiś piekielnymi postaciami  z horrorów, a tutaj przypominają nam trochę… Pokemony. I tak, jak one, mają niezwykłe zdolności. Bardzo podobała mi się też relacja, jaką Fletcher ma z Ignatiusem. Przypomina trochę tą, którą Eragon miał z Saphirą.

Pozwólcie, że skupię się też chwilę na okładce, która w sumie była pierwszym powodem, dla którego kupiłam pierwszą część. Bardzo mi się spodobała jej kolorystyka i urocza salamandra, która się na niej pojawiła.

Czy polecam tę serię? Jak najbardziej. Gdy po nią sięgniecie na pewno nie będziecie chcieli jej odłożyć. Zakochacie się w uroczych demonach i głównym bohaterze, który nie zawsze jest taki super, za jakiego można by go uznać.

 

 

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s