Bez kategorii

Episode #95 : ” Magowie do wynajęcia? Dlaczego nie! Czyli o drugiej części przygód Jennifer Strange.”

okladka_piesn_front_1000px

Autor: Jasper Fforde

Tytuł: Pieśń Kwarkostwora.

Wydawnictwo SQN.

Jennifer Strage jest dość wyjątkową nastolatką. Mogliście się o tym przekonać w pierwszym tomie serii, zatytułowanym ” Ostatni Smokobójca”. Teraz powraca w zupełnie nowej odsłonie. Jak głoszą plotki, poziom magicznej energii znowu rośnie i król Snodd IV zaczyna rozumieć, że kto ma władzę nad mocą ma władzę nad praktycznie wszystkim. I tylko Jennifer może pokrzyżować niecne plany króla o bogactwie i potędze. Obecnie, panna Strange jest menagerką agencji Kazam, która zatrudnia czarodziejów i jasnowidzów. Mogąc liczyć tylko na jednego ze swoich magów i wiernego asystenta Tygrysa, stara się doprowadzić plan obalenia króla do końca. Lecz to nie będzie takie proste, gdyż monarcha sprzymierzył się z szefem konkurencyjnej firmy i robi wszystko by doprowadzić Kazam do bankructwa. W tej części nie zabraknie tajemniczego Tymczasowego Łosia, pozbawionej mocy Kiedyś Cudownej Boo, Matki Zenobii, Pana Zamibiniego i … Kwarka!

Pierwszą rzeczą, o której chciałabym wspomnieć, zanim przejdę do sedna to fakt, że ta książka ma śliczną szatę graficzną. Okładka oraz ilustracje, zamieszczone w środku są genialne! I oddają klimat całej powieści. Zostałam mile zaskoczona przez tę historię. Nie raz doprowadzała mnie do niekontrolowanych ataków śmiechu. Jest napisana w bardzo ciekawy, luźny sposób, co sprawia, że pochłania się ją w kilka godzin. Narracja pierwszoosobowa była bardzo trafna, gdyż Jennifer jest bardzo dobrą narratorką całej historii i gdyby została napisana inaczej, pewnie straciłaby dużo ze swojego uroku. Zaskoczyła mnie niebywała zaradność tej młodej bohaterki a także dojrzałe podejście do swoich obowiązków. Zawiłości korporacyjne, praca w grupie i odrobina magii sprawiły, że „Pieśń Kwarkostwora” jest lekturą godną polecenia. Dziwaczne nazewnictwo może trochę przeszkadzać na początku, ale jak już „wgryziemy” się w temat, to nie są one tak straszne. Nie mogę też nie wspomnieć o przypisach, które pozwalały lepiej orientować się w zawiłej terminologii.

Podsumowując, jest to książka typowo na wakacje. Lekka, przyjemna i z odrobiną magii. Pomimo, że jest przeznaczona dla trochę młodszych czytelników, to jestem przekonana, że i starsi znajdą tutaj coś dla siebie. Chociażby brytyjskie poczucie humoru, które jest dość… Specyficzne. Serdecznie polecam!

A za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu SQN. 🙂

 

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s