Bez kategorii

Episode #94 : Festiwal Stolica Języka Polskiego w Szczebrzeszynie.

Stolica_Jezyka_Polskiego_2016_plakat

Już w najbliższą niedzielę rozpoczyna się Festiwal Stolica Języka Polskiego w Szczebrzeszynie. Motywem przewodnim drugiej edycji jest poezja Bolesława Leśmiana. Z tej okazji wiersz „Dziewczyna” czytają festiwalowi goście, m.in. Krystyna Czubówna, Joanna Szczepkowska, Łukasz Orbitowski i Zbigniew Wodecki.

Festiwal Stolica Języka Polskiego zadaje kłam stwierdzeniu, że wydarzenia, podczas których „wysoka” kultura gra pierwsze skrzypce to domena dużych miast. Już po raz drugi Szczebrzeszyn stanie się letnim centrum literacko-kulturalnym kraju, do którego ściągną festiwalowicze z całej Polski. W jednym z najpiękniejszych miast Lubelszczyzny, z dala od wielkomiejskiego zgiełku, będą się relaksować w towarzystwie najlepszych polskich oraz ukraińskich pisarzy, rodzimych muzyków, podczas spotkań autorskich, koncertów, warsztatów i dyskusji o szeroko pojętej kulturze i jej wpływie na rzeczywistość. Nad wszystkim czuwać będzie duch Bolesława Leśmiana, patrona tegorocznej edycji imprezy, genialnego poety należącego do grona najwybitniejszych polskich twórców XX wieku. W sobotę 6 sierpnia na festiwalowej scenie, własne interpretacje wierszy autora „W malinowym chruśniaku” zaprezentuje muzyk i poeta Adam Strug oraz zaproszeni przez niego aktorzy, m.in. Zofia Kucówna, Jerzy Trela i Antoni Pawlicki.

Wodecki czyta Leśmiana: https://www.youtube.com/watch?v=Ec2X6uyJKeU

Niezwykle bogaty i wypełniony spotkaniami autorskimi będzie literacki program Festiwalu, którego kuratorką jest Justyna Sobolewska, dziennikarka i krytyczka literacka. Polską reprezentację stanowić będzie grono ponad 40 pisarzy, dziennikarzy i poetów, m.in. autor „Traktatu o łuskaniu fasoli” Wiesław Myśliwski, twórca „Morfiny” Szczepan Twardoch, reportażysta Mariusz Szczygieł, laureatka Nike za „Księgi Jakubowe” Olga Tokarczuk i autor kryminałów Zygmunt Miłoszewski. Jednym z wydarzeń będzie wieczór z twórczością laureatki literackiej Nagrody Nobla 2015, białoruskiej pisarki i dziennikarki Swietłany Aleksijewicz. Podczas niego Krystyna Czubówna przeczyta fragmenty reportaży-esejów autorki „Czarnobylskiej modlitwy” i „Czasów secondhand”. W Szczebrzeszynie pojawią się także pisarze z Ukrainy – m.in. Andrij Bondar.

Czubówna czyta Leśmiana: https://www.youtube.com/watch?v=SvSSUXuExfk

Na muzycznej scenie Stolicy Języka Polskiego – wraz z przebojowym składem Mitch&Mitch oraz towarzyszeniem orkiestry i chóru – wystąpi Zbigniew Wodecki. W Szczebrzeszynie odbędzie się też recital Katarzyny Groniec, która zaśpiewa piosenki z tekstami Agnieszki Osieckiej. Dla festiwalowiczów zaplanowano także szereg warsztatów literacko-językowych, pisarskich, muzycznych i teatralnych. Odbędą się tu również potańcówki, warsztaty kulinarne oraz spacery po okolicy literackimi i kulturalnymi śladami. Organizatorzy nie zapomnieli o najmłodszych uczestnikach Stolicy Języka Polskiego. Z myślą o promowaniu czytelnictwa wśród dzieci i młodzieży powstała Akademia Szczebrzeszyn, w ramach której odbędą się specjalne zajęcia i warsztaty prowadzone przez twórców literatury dziecięcej, m.in. Grzegorza Kasdepke.

Szczepkowska czyta Leśmiana: https://www.youtube.com/watch?v=4qNL3auky1Y

Stolica Języka Polskiego wpisuje się w popularny na całym świecie nurt letniego slow-festiwalu. To wydarzenie skierowane do odbiorców, którzy w poszukiwaniu relaksu i kulturalnej rozrywki na najwyższym poziomie chętnie uciekają podczas wakacyjnych podróży z głównego festiwalowego szlaku. W ubiegłym roku Szczebrzeszyn debiutował w roli Stolicy Języka Polskiego.

pozostałe filmy zapowiadające Festiwal:

https://www.youtube.com/watch?v=ESfUEhLod8g

https://www.youtube.com/watch?v=sR5yBaNXe78 

https://www.youtube.com/watch?v=GaTYgtSuXPE

https://www.youtube.com/watch?v=HMkyfda1glM

https://www.youtube.com/watch?v=wOocrAQcUFc

Organizatorami Festiwalu są Fundacja Sztuki Kreatywna Przestrzeń i spółka non-profit Szczebrzeszyn Akademia, która została powołana na potrzeby rozwijania i organizacji Festiwalu. Pomysłodawcą i producentem Festiwalu jest Piotr Duda, a dyrektorem Rady Festiwalu – Tomasz Pańczyk.

Festiwal Stolica Języka Polskiego – 31.07-7.08.2016, Szczebrzeszyn

Więcej informacji na www.stolicajezykapolskiego.pl

oraz http://www.facebook.com/SzczebrzeszynFestiwal

Zachęcam serdecznie do wzięcia udziału w tym festiwalu. Jeśli macie czas, chęci oraz mieszkacie w okolicy, to na pewno jest to doskonała okazja by poszerzyć swoją wiedzę na temat naszego pięknego języka, spotkać się ze znakomitymi gośćmi oraz spędzić czas w iście literacko-kulturalnym gronie.

Stolica_Jezyka_Polskiego_Justyna_Sobolewska

Reklamy
Bez kategorii · Książki

Episode #93: „Przyszła na Sarnath Zagłada. Opowieści niesamowite i fantastyczne” H.P Lovecraft, czyli coś co Megu lubi najbardziej ;)

sarnath_zaglada

Autor: H.P Lovecraft

Tytuł: „Przyszła na Sarnath Zagałda. Opowieści niesamowite i fantastyczne.”

Wydawnictwo: Vesper/InRock

Liczba stron: 623.

” Przyszłą na Sarnath zagłada. Opowieści niesamowite i fantastyczne.” są już drugim zbiorem opowiadań, których tłumaczeń podjął się pan Maciej Płaza. W towarzystwie takich utworów jak „Zeznanie Randolpha Cartera”, „Reanimator Herbert West” czy ” Coś na progu”, znalazły się także piękne i tajemnicze wędrówki po krainie snów i opowiadania fantastyczne. W tej odsłonie, możemy też zapoznać się z niezwykłym esejem Lovecrafta na temat nadprzyrodzonej grozy w literaturze z bardzo szczegółową bibliografią.

Jestem zachwycona wyborem tych opowiadań. Są przerażające, niektóre magiczne i przepełnione opisami, które pobudzają wyobraźnię do tego stopnia, że ma się wrażenie, że jesteśmy bohaterami tych historii. A sam esej mistrza, stał się dla mnie osobistą inspiracją do tworzenia własnych tekstów. Polecam każdemu opowiadania H.P Lovecrafta właśnie w tym tłumaczeniu. Dlaczego tak duży nacisk kładę właśnie na przekład? Bo jest on esencją do zrozumienia fenomenu tego autora a także jego unikalnego stylu, który bardzo często jest gubiony gdzieś w innych tłumaczeniach. Trzeba też zwrócić uwagę na piękną oprawę graficzną,która nadaje całości tajemniczości i charakteru. Pan Krzysztof Wroński jak zwykle wykonał kawał dobrej roboty.  Tak jak przy „Zgrozie w Dunwich” tak i tutaj, muszę zaznaczyć, że nie każdemu może przypaść do gustu ten styl pisania. Pamiętam, że gdy pierwszy raz sięgałam po jakąkolwiek twórczość Lovecrafta, byłam do niego bardzo sceptycznie nastawiona i wręcz stwierdziłam, że jest nudny. Teraz z kolei, stał się jednym z moich ulubionych autorów grozy zaraz po Kingu, Hillu i Mastertonie. Dlatego polecam przekonać się na własnej skórze, czy pasuje Wam ten gatunek czy też nie.

 

A za książkę dziękuję serdecznie wydawnictwu Vesper 🙂 .

Bez kategorii · Komiks

Episode #92 : „A merc with a mouth…” czyli coś o Marvelowskim „Deadpoolu”.

Tytuł : „Deadpool: Martwi Prezydencji”/ „Deadpool: Łowca Dusz”

Autor: Posehn/Duggan/Moore/Koblish/Hawthorne

Wydawnictwo: Marvel Now!

Może niewielu z Was wie, ale od wielu lat jestem ogromną fanką komiksów. Jednym z moich ulubionych bohaterów odkąd pamiętam był Batman. A potem, gdy zagłębiłam się nieco w różnie uniwersa, odkryłam Spider-Mana i resztę ekipy z Marvel Comics. Moją szczególną uwagę przykuł jednak bardzo … Niepokorny, mówiąc najbardziej oględnie, a jednocześnie bardzo zabawny Wade Wilson, którego czytelnicy ( jak i widzowie) mogli poznać jako Deadpoola. Szalony, nieobliczalny i … Nieśmiertelny. Taki właśnie jest ten antybohater. Bo na pewno nie można go nazwać postacią pozytywną. Jednak coś mnie w nim urzekło i sprawiło, że stał się jednym z moich ulubieńców.

Dziś, chciałabym Wam opowiedzieć co nieco o dwóch komiksach, które ostatnio pojawiły się na polskim rynku. Pierwszy z nich nosi tytuł : ” Martwi Prezydenci”. Kiedy drużyna nieżyjących prezydentów USA [od George’a Waszyngtona po Geralda Forda) powstaje z grobów, by terroryzować swych rodaków, najwięksi bohaterowie Marvela nie mogą narażać swego wizerunku, łomocząc się z amerykańskimi patriotami. Tylko ktoś z kompletnie zszarganą reputacją, hurtowy zabójca, ciężkozbrojny szaleniec z orzeczoną niepoczytalnością może wykonać tę odrażającą misję. Lecz kto w uniwersum Marvela pobrudzi sobie ręce, rozwalając wskrzeszone głowy państwa? Oto nadszedł czas Deadpoola!. Pierwsza część cyklu, która spodobała mi się, mimo że jakoś temat zombie mnie zawsze zniechęca do sięgnięcia po cokolwiek z nim związane, nie ważne jakby mi to ktoś zachwalał. Cięty humor, ciekawie wplecione wątki historyczne oraz obrazobórcze komentarze ogólnej sytuacji kulturalno-społecznej USA sprawiły, że jeszcze nie raz będę wracać do tej serii. A świetnie poprowadzona narracja i świetne ilustracje dopełniały dzieła idealnie.

Drugim tomem z tej serii jest „Łowca Dusz”. Jeśli myślicie, że Deadpool nie może stać się bardziej dziwny, to jesteście w błędzie. Drugi tom jego przygód, zaczyna się od wyprawy w przeszłość. Jesteśmy świadkami spotkania antybohatera z Iron Manem. Jednak większą część albumu wypełnia historia kolejnego zadania, którego podjął się Wade Winston Wilson. To zlecenie z samego piekła! Deadpool ma wyłapać pewne dusze pałętające się po ziemi. W tej części, pojawiają się też inni bohaterowie, znani z uniwersum Marvela.

Im dalej w tę historię, tym lepiej! Scenariusze co prawda nie odpowiadają tak w stu procentach oryginałom, jednak nie łudźmy się, że będą one równie dobre. Choć muszę przyznać, że polscy wydawcy się postarali i nie jest źle. Co ważne, nie zepsuli oryginalnej szaty graficznej komiksu i wszystko składa się w ładną, spójną, pokręconą całość.

Podsumowując, oba tomy są rewelacyjne. Nie jestem w tej opinii obiektywna, bo jak już wspomniałam na początku, jestem fanką „Deadpoola”. Jednak nie przesadzę mówiąc, że jest to lektura obowiązkowa dla każdego fana Marvela. Polecam!

No i oczywiście przy pisaniu tej recenzji, nie mogło zabraknąć soundtracku z filmu 😉

Pozdrawiam,

Meg.

 

Bez kategorii · Książka

Episode #91: „Epicki finał niezwykłej historii rodem z Irlandii.”

 

zbuntowany-ksiaze-celine-kiernan-ksiAZka_midi_154376_0002

Tytuł : Zbuntowany Książę

Seria: Zatruty Tron

Autor: Celine Kiernan

Liczba stron: 421

Po długo wyczekiwanym spotkaniu Raziego z Alberonem okazuje się, że lata wojen i rozłąki odcisnęły na braciach mocne piętno. Alberon nie wierzy w dyplomację i zdecydowany jest bronić królestwa siłą. Z dumą prezentuje wszystkim swą tajną broń – Krwawą Maszynę skonstruowaną przed laty przez Lorcana Moorehawke. Razi obawia się jednak, że Maszyna zniszczy wszystko, co w czasie swego panowania zdołał osiągnąć ich ojciec.

Pomimo kontrowersyjnych sojuszy Alberona, Wynter coraz częściej staje po jego stronie. Kiedy jednak ostatnimi, wyczekiwanymi w obozie sprzymierzeńcami okazują się Wilkołaki, jej lojalność wobec następcy tronu zostaje wystawiona na ciężką próbę. Czy zdoła stanąć u boku brata, gdy ten negocjuje z ludźmi, którzy zrujnowali życie Christophera? Kto przetrwa decydujące stracie?

Pierwszy raz czytam serię od końca… I to z mojego gapiostwa, bo nie sprawdziłam, czy są wcześniejsze tomy tej historii. Jednak nie zmienia to faktu, że jestem oczarowana przez świat, jaki wykreowała  Celine Kiernan. Wyraziste postaci, których nie sposób nie polubić, piękne opisy przyrody oraz bardzo sprawnie poprowadzona fabuła, sprawiały, że nie mogłam odłożyć tej książki ani na chwilę. Trochę żałuję, że zaczęłam od końca, bo nie miałam okazji bliżej poznać tego świata, jednak to, co zdążyłam poznać sprawiło, że chcę więcej.

Na pewno sięgnę po poprzednie tomy, gdyż nie lubię zostawiać niedokończonych serii. To, co mi się bardzo spodobało w tej historii, to zastosowany język Merronów, który jest bardzo podobny do współczesnego irlandzkiego. Autorka też sięgnęła do folkloru swoich rodzimych stron. Był to niezwykle trafny wybór i dodał uroku całej opowieści. Podsumowując, polecam serdecznie tę książkę. Jest ona idealna na długi, letni wieczór.

 

A za książkę, dziękuję Wydawnictwu Dolnośląskiemu.

Bez kategorii

Episode #90: ” O miłości, której nie można uśmiercić i niebezpieczeństwie, którego nie można zlekceważyć” czyli „Pocałunek Anioła” Elizabeth Chandler.

pocalunek-aniola-tom-1-b-iext35319906

Autor: Elizabeth Chandler

Tytuł: „Pocałunek Anioła”

Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie.

Liczba stron:223

Ivy jest miłośniczką aniołów i ma wszystko, czego można by oczekiwać w nastoletnim wieku – urodę, talent, przyjaciół i przystojnego chłopaka, Tristana. Jednak jej sielankowe życie zmienia się po tragicznym w skutkach wypadku, w którym traci swojego ukochanego…Rozpacz po jego stracie to nie jedyny problem, jaki ma Ivy. Jej życiu zagraża niebezpieczeństwo, lecz okazuje się, że nie jest ona osamotniona, bo czuwa nad nią anioł…

Pomimo, że książka jest bardzo króciutka, to historia w niej opowiedziana urzekła mnie w pewien sposób i przywołała kilka bolesnych wspomnień. Jednak z drugiej strony, lepiej rozumiałam postępowanie głównej bohaterki, dzięki temu, że wiem jak to jest stracić kogoś naprawdę bliskiego. Trudno jest pisać o pierwszym tomie serii, ponieważ zwykle po jego przeczytaniu mamy pewnego rodzaju niedosyt i zastanawiamy się, co autor wymyślił w kolejnym. Nawet jeśli jest to książka dla młodszej młodzieży, to ma w sobie niezwykły urok i tajemnicę, którą chciałabym odkryć, dlatego na pewno sięgnę po kolejny tom. Choćby po to, by przekonać się, czy warto. Podsumowując, polecam tę pozycję, zwłaszcza jeśli lubicie książki młodzieżowe z aniołami w tle.

A za książkę dziękuję Wydawnictwu Dolnośląskiemu.

Bez kategorii

Episode #89: ” O mitologii w nieco innej formie” Kristin Cast „Bursztynowy Dym”

uciekinierzy-tom-1-bursztynowy-dym-b-iext34530063

Autor: Kristin Cast

Tytuł: „Bursztynowy Dym”

Seria: „Uciekinierzy”

Wydawnictwo: Książnica

Liczba stron : 239

Istnieją dwa światy. Nasz, realny oraz ten, który znamy z mitów greckich, gdzie istnieli bogowie a ludzie trafiali po śmierci do Tartaru. Tam też mieszkały Furie, które obserwowały ludzkość i strzegły potępionych dusz. Ktoś jednak otwiera drzwi i niewyobrażalne zło przekracza barierę, rozdzielającą oba światy. To sprawia, że Furie muszą reagować. I to szybko, dlatego wysyłają na Ziemię swojego syna, Aleka, który jest potężnym, lecz niedoświadczonym wojownikiem, by sprowadził uciekinierów z powrotem do Tartaru. Lecz sam na pewno nie poradzi sobie z tym zadaniem,dlatego musi odnaleźć Evę- piękną dziewczynę, dorastającą w świecie pełnym miłości i tajemnic. Gdy się odnajdą, muszą odkryć swe moce by wspólnie zapobiec katastrofie i uratować to, co dla nich najważniejsze.

Jestem bardzo mile zaskoczona tą książką, gdyż nie byłam do niej zbyt pozytywnie nastawiona. A tu, miła niespodzianka, która sprawia, że z niecierpliwością czekam na kolejne tomy! Wartka akcja oraz wątki miłosno-kryminalne, sprawiają, że tę powieść dosłownie połyka się w ciągu dwóch góra trzech godzin, jeśli ktoś wolno czyta. Myślę, że każdy znajdzie tutaj coś dla siebie, nawet jeśli jest bardzo wymagającym czytelnikiem. Jestem bardzo ciekawa, jak autorka dalej rozwinie losy swoich bohaterów oraz o czym będą kolejne tomy. Czy Alek i Eva okażą się godni swojego dziedzictwa i czy uda im się osiągnąć swoje cele? Tego będę musiała się dowiedzieć sięgając po kolejne tomy z serii. A tymczasem, gorąco polecam „Bursztynowy Dym”. Jest to lektura idealna na długi, letni wieczór.

 

Za książkę dziękuję Wydawnictwu Książnica.

 

Bez kategorii

Episode #88: „Heaven. Miasto Elfów” czyli o powieści, która trąca magią… Ale czegoś jej brak.

heaven-miasto-elfow

Tytuł: Heaven: Miasto Elfów.

Autor: Christoph Marzi

Wydawnictwo: Muza.

Osiemnastoletni David jest zwyczajnym nastolatkiem, z dość niechlubną przeszłością. Mieszka w antykwariacie i bardzo lubi włóczyć się nocami po dachach domu i obserwować niebo nad Londynem, na którym od lat nie było gwiazd. Podczas jednej ze swoich wypraw, poznaje ją. Piękną, tajemniczą i śmiertelnie wystraszoną Heaven, która opowiada mu dość niestworzoną historię. Mówi, że polują na nią źli mężczyźni, który ukradli jej serce. Ale chwilka… Przecież nie można żyć bez serca, prawda? David, mimo swojego zaskoczenia i niedowierzania, postanawia pomóc tajemniczej nieznajomej, a to prowadzi do początku niezwykłej i niebezpiecznej przygody, jaką oboje przeżywają. Czy odnajdą tych, którzy ukradli serce Heaven i odkryją dręczące ją tajemnice? Tego musicie się dowiedzieć, sięgając po książkę Christopha Marzi.

Jeśli mam być całkowicie szczera, to książka sama w sobie mnie jakoś szczególnie nie porwała. Owszem, bardzo przyjemnie się ją czytało, choć muszę przyznać, że miejscami miałam wrażenie, że autor zapomniał, że ma się skupiać na wydarzeniach między bohaterami a nie na opisach książek czy miejsc, w których się znajdowali. Okay, rozumiem fascynację Londynem, o której pisał w posłowiu autor. Sama kocham Londyn i opis wszystkich uliczek, przywiódł wiele wspomnień. Jednak dla osób, które w życiu nie były w tym mieście może się to wydać zwyczajnie nudne. To, co mnie tak właściwie zachęciło do sięgnięcia po tę książkę? Jej opis. Wydawało mi się, że będzie to świeża historia,która porwie mnie w fantastyczny świat baśni. Lecz… Czegoś mi tu zabrakło. Przede wszystkim, wyrazistych głównych bohaterów, którzy mimo różnic w charakterze, potrafili się dogadać, a tu autor trochę ich spłaszczył i sprawił, że byli tylko dodatkiem do opisu, zamiast przewodzić całej historii. Książka zakończyła się w takim momencie, jakby miał nastąpić ciąg dalszy tej historii. Jeśli tak będzie, to z czystej ciekawości sięgnę po kolejny tom. Ogólnie, była to dla mnie dość przyjemna lektura, choć nie wiem, czy przeczytałabym ją drugi raz. Polecam przekonać się na własnej skórze, czy warto po nią sięgnąć.

A za książkę dziękuję wydawnictwu Muza.