Bez kategorii

Episode #85 : ” Żyj, masz tylko jedno życie” czyli kilka słów o filmie i książce „Zanim się pojawiłeś” Jojo Moyes.

zanim-sie-pojawiles-b-iext36258952

Autor: Jojo Moyes

Tytuł: Zanim się pojawiłeś /Me before you

Wydawnictwo: Świat Książki

Liczba stron: 382.

Louisa Clark (Emilia Clarke) jest zwyczajną dziewczyną, która mieszka w małej miejscowości w Anglii. Ma przystojnego chłopaka, pracę którą lubi i nieco zakręconą ale kochającą rodzinę. Właściwie niczego jej nie brakuje. Aż do momentu, gdy nie traci pracy i nie może znaleźć kolejnej. Finanse jej rodziny są dość kiepskie, więc dziewczyna jest zdesperowana by wziąć jakąkolwiek pracę. W końcu zatrudnia się jako opiekunka osoby niepełnosprawnej u państwa Traynorów, których syn doznał poważnego wypadku i był niemal całkowicie sparaliżowany. Gdy Lou po raz pierwszy poznaje Willa ( Sam Claflin), nie robi na nim zbyt dobrego wrażenia. Jest przekonana, że mężczyzna ją nienawidzi, ale dalej próbuje swoich sił, by jednak przekonać go do siebie. Finalnie, Lou i Will się zaprzyjaźniają a nawet zaczynają się w sobie zakochiwać… Co w sytuacji Willa stanowi bardzo poważny problem… Dlaczego? Tego musicie się dowiedzieć czytając książkę lub oglądając film.

Może na początek dwa słowa o książce. Gdy pierwszy raz usłyszałam o Jojo Moyes od Hasacza, stwierdziłam, że zaryzykuję i przeczytam, choć tego typu literatura w ogóle mi nie leży. Zaryzykowałam i stwierdzam, że było warto. Historia opowiedziana w „Zanim się pojawiłeś” jest piękna, wzruszająca i nietuzinkowa pod wieloma względami. Polecam Wam serdecznie przeczytanie tej książki w oryginale. Cięty humor i sarkazm bohaterów najlepiej czyta się w języku angielskim. Jeśli zaś jesteście leniwymi bułami i nie chcecie sięgnąć po tę pozycję, to zapraszam Was do kina na ekranizację tego dość nietypowego romansu.

Sam Claflin oraz Emilia Clarke niemal idealnie zinterpretowali relacje, jakie panowały między głównymi bohaterami i bardzo przyjemnie oglądało się ich oboje na wielkim ekranie. Winszuję twórcom doboru aktorów, bo był to strzał w dziesiątkę, według mnie. Ścieżka dźwiękowa była pierwszą rzeczą, jaka przekonała mnie by w ogóle wybrać się do kina, gdyż możecie usłyszeć na niej utwory Eda Sheerana.

W dużym skrócie, film jest godny polecenia. Jest ciepły, przepełniony miłością i wzruszający. Czyli ma wszystko to, co dobry film o miłości powinien mieć. Nie chcę Wam spojlerować ani też ostrzegać przed niespodziankami. Sami musicie się przekonać zarówno do filmu jak i do książki. Co ciekawe, scenariusz napisała sama autorka. Serdecznie polecam. Jak dla mnie mocne 9/10. Zarówno dla książki jak i dla filmu.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s