Bez kategorii

Episode #77: „Sometimes you need to do, what’s right not what’s just.”- „Captain America Civil War.”

captain-america-civil-war-181827

Tytuł: „Captain America: Civil War” / „Kapitan Ameryka: Wojna Bohaterów”.

Wydawca: Marvel Cinematic Universe.

Reżyseria: Anthony i Jon Russo

Premiera: 6.05.2016

Na ten film czekałam jak dziecko na Gwiazdkę. I wreszcie mogłam go obejrzeć i jestem pod wrażeniem. Szczerze i bezapelacyjnie. Ale może zacznę od początku. Historia zaczyna się od misji, którą podjęła się ekipa Avengers w Lagos. Ich zadaniem było odbicie od terrorystów broni biologicznej. Nie obyło się jednak bez ofiar, co doprowadziło do wielkiej rady Narodów Zjednoczonych, która zadecydowała, że Avengers będą działali tylko wtedy, gdy zostanie wydana na ten temat rezolucja. W innych przypadkach, ich działania będą sprzeczne z prawem. Podczas odbicia broni biologicznej w Lagos, kapitan Steve Rogers ( Chris Evans) dowiaduje się, że prawdopodobnie za atakami w tym miejscu, stoi jego dawny przyjaciel James Buckanen „Bucky” Barnes. ( Sebastian Stan). To sprawia, że nie może on podpisać rezolucji w sprawie Avengers i tym samym naraża się na bycie przestępcą.

Tony Stark ( Robert Downey Jr.) próbuje przekonać kapitana Rogersa by zmienił zdanie, lecz ten twardo przystaje przy swoim. A to doprowadza do podziału wśród Avengers i ogólnego chaosu. Wydaje się, że sytuacja już nie może być gorsza, gdy na jaw wychodzą pewne fakty… Jakie? Tego już musicie dowiedzieć się, wybierając się do kina.

Szczerze powiedziawszy, filmy o Kapitanie Ameryce są jednymi z lepszych w całym uniwersum Marvela. I nie mówię tego tylko dlatego, że jestem fanką samego Kapitana. Zwykle wątki są ciekawie poprowadzone i zgrabnie łączą się z Avengers oraz innymi, pobocznymi historiami w całym Marvelowskim świecie. Ta część sprawiła, że chcę jeszcze więcej! Była naładowana akcją, przezabawnymi dialogami i żartami sytuacyjnymi, zwłaszcza z pewnym bardzo rozgadanym nastolatkiem, który po wielu, wielu latach tułaczki wreszcie wrócił tam, gdzie powinien być. I z Ant-Manem, który po prostu rozwala system!

W mojej ocenie film zasługuje na bardzo mocne 9.5/10. Rzadko kiedy daję filmom takie wysokie noty, ale ten zasłużył sobie pod każdym względem. Aktorsko, wizualnie, fabularnie uznaję, że jest to jeden z lepszych ( jak nie najlepszy) film Marvela, jaki do tej pory powstał. Czekam na kolejne, które już wkrótce i mam nadzieję, że i tym razem mi urwie, tak jak mi urwał Kapitan.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s