Bez kategorii

Episode #76 : ” Chodź, opowiem Ci bajkę… A może jednak nie?” czyli jak „Grimm City” Jakuba Ćwieka urywa wszystko!

292199_grimm-city-wilk_578

Autot: Jakub Ćwiek

Tytuł: „Grimm City. Wilk!”

Wydawnictwo: SQN

Liczba stron: 377

Ponura, spowita obłokami tłustej czerni metropolia, zbudowana na zwłokach olbrzyma i napędzana jego krwią – takie właśnie jest Grimm City. Na przestępczą scenę wkracza właśnie Nowy Gracz a oficer policji Wolf zostaje brutalnie zamordowany we własnym mieszkaniu… Czy to ma jakiś związek? A czerwony płaszcz, zaobserwowany u głównej podejrzanej czyni z tej sprawy zbrodnię na tle religijnym? Za sprawą drobnej przysługi oddanej przyjacielowi, Alfie Moore staje się głównym świadkiem w tej sprawie.

Szczerze powiedziawszy, jestem zaskoczona jak dobrą książką jest właśnie „Grimm City”. Może inaczej, nie spodziewałam się, że przeczytam tak dobrze napisany kryminał przez autora, którego głównie znałam z powieści fantastycznych. Oczywiście i w tej książce nie zabrakło tych elementów, jednak nie przyćmiewały one głównej historii. Połączenie kryminału noir z odniesieniami do współczesnej popkultury oraz brutalności, z jaką możemy spotkać się na co dzień a jej nie dostrzegamy, daje nam przepis na wyśmienitą podróż przez Grimm City, które pomimo całego swojego ponurego obrazu, jest fascynujące. Co więcej, ilustracje, które znalazły się w tej książce, nadały jej jeszcze bardziej niepowtarzalnego klimatu. Dlatego moje szczere gratulacje zarówno dla Kuby jak i dla Piotra Sokołowskiego. Kawał naprawdę dobrej roboty, panowie!

Jest jednak jedna rzecz, która mnie trochę zawiodła. A mianowicie brak charakterystycznych i wyraźnych postaci. Zapewne koncept miał właśnie tak wyglądać, ale w niektórych miejscach aż prosiło się o kogoś, kto by się wybijał z ogólnej masy.No, ale jak to mówią, nie można mieć wszystkiego, prawda?

Podsumowując, z czystym sercem mogę polecić tę pozycję każdemu, kto chciałby się przekonać do twórczości Kuby. Pomimo, że nie ma tu tak wiele charakterystycznego dla autora poczucia humoru, to jednak historia jest napisana bardzo zręcznie i porywa od pierwszej strony. Bardzo chętnie przeczytałabym coś jeszcze w tym klimacie właśnie pióra Kuby. Polecam!

A za książkę dziękuję wydawnictwu SQN.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s