Bez kategorii

Episode #67: „Kraina Martwej Ziemi” Jacek Łukawski – fantasy w najlepszym wydaniu.

744563-n-a Autor: Jacek Łukawski

Tytuł : Kraina Martwej Ziemi: Krew i Stal.

Wydawnictwo : SQN

Liczba Stron: 369

 

 

 

 

” Gdy krew bohaterów zrosi Martwą Ziemię, stal będzie musiała sięgnąć zdrajców”.

Minęło sto pięćdziesiąt lat od powstania Martwej Ziemi. Z pobliskiej twierdzy, wyrusza niewielki oddział żołnierzy by przemierzyć zapomnianą krainę i sprawdzić, czy legendy, jakie o niej krążą są prawdziwe. Lecz to nie jest jedyny powód, dla którego owi wojacy wyruszają w tę niebezpieczną podróż. W zakonie u podnóża Smoczych Gór jest coś ukryte, co musi wrócić do królestwa nim Martwa Ziemia pochłonie wszystko w swoim zasięgu…

Mocny oddział pod wodzą zaprawionego w bojach Dartora, zapuszcza się w suche stepy, by zmierzyć się z tym, co kryje przeszłość, przyszłość i teraźniejszość. Lecz prawdziwy cel tej misji zna tylko przysłany w ostatniej chwili, tajemniczy Arthorn. Ale nawet on nie jest w stanie przewidzieć, jaki będzie koniec tej wyprawy i jaki los zgotowali im bogowie…

Porywająca, pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji, tajemnic i mistycyzmu rodem z najlepszych powieści fantasy. Taka właśnie jest debiutancka powieść Jacka Łukawskiego, który zaprasza nas do świata magii i pradawnych, słowiańskich legend. Książka czaruje nie tylko ciekawą historią ale przede wszystkich stylem pisania. Utrzymana w nieco staromodnym tonie, sprawia, że każda opisywana w niej scena ma w sobie coś z dawnych powieści o herosach i mężnych wojach, walczących o wolność swego kraju.

Ten styl zaczarował mnie i było mi bardzo smutno, gdy wyprawa się zakończyła a bohaterowie powrócili do swoich krain. Choć epilog może sugerować, że to nie koniec przygody. Mam nadzieję, że wena nie opuści pana Łukawskiego i jeszcze nie jedną książkę spod jego pióra będę mogła przeczytać. „Krew i Stal” jest nie tylko świetnie napisana, ale i ma bardzo klimatyczną oprawę graficzną, która też sprawa, że czytelnik trochę lepiej poznaje bohaterów i ma wrażenie, że czyta ilustrowaną księgę, znalezioną w archiwach gdzieś w jakimś zamku.

Podsumowując, polecam wszystkim tym, którzy są fanami takich pisarzy jak Tolkien czy Ursula LeGuin. Może nie do końca historia wpisuje się w ten kanon, niemniej jednak warto jest się z nią zapoznać, jeśli lubicie powieści o tajemnicach, podróżach po nieznanych landach i słowiański folklor.

 

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s