Bez kategorii

Episode #58 : „Wolna wola. Dla jednych przekleństwo, dla innych bzdura” czyli słów kilka o „Kronikach Nicka” Sherrilyn Kenyon.

Dzisiaj to Was normalnie rozpieszczam do granic 😉 Kolejna książka i kolejna recenzja dla Waszej przyjemności:

kroniki-nicka-tom-1-nieskonczonosc-b-iext28211151

Autor: Sherrilyn Kenyon

Tytuł : Nieskończoność. ( Kroniki Nicka tom 1)

Wydawnictwo: Jaguar.

Z pozoru Nick wydaje się być zwyczajnym chłopcem. Choć wcale taki nie jest. Swoim sarkazmem, nieprzeciętną inteligencją i talentem do pakowania się w kłopoty, zdobył  sławę w półświatku.

Gdy pewnego dnia, odmawia wzięcia udziału w napadzie na parę bezbronnych turystów, ci, których uważał za przyjaciół, odwracają się od niego. Wpada w poważne tarapaty i gdyby nie pewien tajemniczy mężczyzna, który ze zręcznością Chucka Norrisa rozgramia oprychów, pewnie by nie dożył swoich piętnastych urodzin. Kyrien z Tracji jest Mrocznym Łowcą, nieśmiertelnym pogromcą wampirów. Chłopak wtedy dowiaduje się, że świat ludzi jest tylko zasłoną dymną dla rzeczywistości o wiele bardziej przerażającej,niż mógłby sobie wyobrazić….

Wilkołak, który jest kapitanem drużyny futbolowej, a śliczna dziewczyna poluje nocami na wampiry…

Jednak Nick nie ma zbyt wiele czasu na rozmyślania o tym, gdyż jego szkolni kumple kolejno zamieniają się w zombie a on staje się smakowitym kąskiem na ich liście.

Szczerze mówiąc, gdy zaczynałam czytać tę książkę, myślałam, że będzie gorsza. Bo znowu coś o zombiakach. To zupełnie nie mój klimat. Nie lubię historii o zombie i przeczytałam może trzy książki o tej tematyce i mi wystarczy. Jednak w „Kronikach Nicka” jest wszystko. I zombie i czary i wilkołaki i wampiry i nieśmiertelni łowcy.

Wszystko to podane w sposób bardzo przystępny, choć szczerze mówiąc, ja miałam bardzo duży problem z przyzwyczajeniem się do takiego połączenia gatunków. Miałam wrażenie, że czytam zlepek różnych opowiadań, w których ktoś postanowił po prostu dorzucić zombie, bo tak…

Nie powiem, że nie było to ryzykowne, bo efekt mógł być denny. Ale przyznaję, że dało się to czytać. Jednak moja awersja co do zombie, miała bardzo duży wpływ na odbiór całej historii i może dlatego też ostatecznie nie przekonało mnie, bym chciała dalej kontynuować tę podróż wraz z Nickiem i jego przyjaciółmi.

Podsumowując, książka nie jest tragiczna ani też nie jest tak porywająca, jak można by się spodziewać po opisie. Jest pełna akcji, ma ciekawego, głównego bohatera, lecz to nie wystarczyło bym chciała sięgnąć po drugi tom.

Pozdrawiam czytelniczo,

Meg.

 

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s