Bez kategorii · Książka

Episode 44 : ” Jak zaczną wybuchać pożary, to wtedy będziemy je gasić” czyli słów kilka o „Ekspozycji” Remigiusza Mroza.

 

0791fa926e

Tytuł: „Ekspozycja”.

Autor: Remigiusz Mróz.

Wydawnictwo: Filia.

Liczba stron:

Liczba stron: 474.

Wspominałam w jednej z moich poprzednich notek, że książki sygnowane nazwiskiem Mróz, biorę w ciemno. I wzięłam. Chociaż nie tak do końca w ciemno. Ale może zacznę od początku, czyli od tego, co w tym odcinku przygotował dla nas szanowny pan Mróz.

„Pewnego ranka turyści odkrywają na Giewoncie makabryczny widok -na krzyżu powieszono nagiego mężczyznę. Wszystko wskazuje na to, że zabójca nie zostawił żadnych śladów. Sprawę prowadzi niecieszący się dobrą opinią komisarz Wiktor Forst. Zanim tamtego ranka stanął na Giewoncie, wydawało mu się, że widział w życiu wszystko. Tropy, jakie odkryje wraz z dziennikarką Olgą Szrebską, doprowadzą go do dawno zapomnianych tajemnic…” tak głosi opis na okładce „Ekspozycji”, która to jest tematem dzisiejszej notki.

Trochę czasu upłynęło, nim porządnie wzięłam się za tę lekturę, lecz gdy już to zrobiłam, nie mogłam przestać. Zawrotne tępo, jakie narzuca nam autor, może doprowadzić do zadyszki nawet najbardziej zahartowanego czytelnika. Świat, do którego jesteśmy zaproszeni jest brutalny, tajemniczy, czasem wręcz obrzydliwy, jednak jest nadzwyczaj znajomy.

Czytając „Ekspozycję”, widziałam oczami wyobraźni bardzo dobry film akcji. Z wygadanym, nieco zbyt pewnym siebie komisarzem i ciętą, seksowną dziennikarką, która robiła wszystko, by dotrzeć do tego, co tak naprawdę wydarzyło się na Giewoncie i dlaczego przełożonym Forsta tak zależało na tym, by odsunąć go od tego śledztwa. A przy okazji mogła liczyć na doskonały materiał dziennikarski, wygrywający nagrodę Grand Press.

Tego, oczywiście, musicie się dowiedzieć sięgając po „Ekspozycję”.

Będę się powtarzać, ale nadal twierdzę, że Mróz jest jednym z tych pisarzy, który przypadł mi do gustu do tego stopnia, że nie mogę doczekać się jego kolejnych książek. Klimatem jak z najlepszych powieści Clancy’ego, Ludluma czy nawet Nesbo, złapał moją uwagę tak mocno, że chyba długo nie puści.

W „Ekspozycji” znajdziecie wszystko to, co powinien mieć dobry kryminał. Wyrazistych bohaterów, których nie sposób nie polubić, zaskakujące zwroty akcji, tępo, które przyprawia o zawrót głowy oraz tajemnice i poszlaki, które mamią czytelnika równie mocno jak bohaterów. No i nie mogę nie wspomnieć o zakończeniu w stylu Muso, które po prostu rozwala system.

Czekam niecierpliwie na styczeń! I na kolejną dawkę Forsta.

A ode mnie możecie się jeszcze spodziewać paru słów o”Zaginięciu” czyli coś o moim ulubionym duecie o nazwie: Chyłka&Zordon.  😉

To do następnej notki,

Pozdrawiam „Mroźnie” 😉

Meg.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s