Film

Episode 41: ” Ostatni Łowca Czarownic” czyli coś o nowym filmie z Vinem Dieslem.

Witajcie w listopadzie! O, Spardeńku, to już listopad? Niedługo zaczną się kolędy, choinki i Last Christmas w radiu… Ale nim to nastąpi, zapraszam Was na kolejną filmową recenzję. Tym razem będzie to „Ostatni Łowca Czarownic” z jednym z moich all-time-starcrushów, Vinem Dieslem, w którego głosie jestem zakochana od lat ;).

„Ostatni Łowca Czarownic” opowiada historię zakonu „Topora i Krzyża”, którego członkowie mieli dość specyficzne zajęcie. Zabijali czarownice. Byli to ludzie nieznający strachu i wyznający prostą zasadę: czary są dziełem zła. I trzeba je zniszczyć. Pewnego dnia, grupka z nich wybiera się na polowanie, które zmienia całkowicie los jednego z nich o imieniu Kaulder ( w którego to wcielił się Vin Diesel). Zostaje on przeklęty przez Królową Czarownic i przez to zyskuje nieśmiertelność. I tak od ponad 800 lat, przemierza świat, polując na czarownice. Wszyscy go znają i szanują. Przychodzi dzień, w którym jego „opiekun” oraz przyjaciel przechodzi na emeryturę a jego miejsce zajmuje dużo młodszy następca ( w tą rolę wcielił się Elijah Wood). Kaulder jest raczej nie ufny wobec nowego „opiekuna” ale toleruje jego obecność i wdraża go w tajniki pracy, jaka została mu powierzona.  Gdy w tajemniczych okolicznościach jego dawny kompan zostaje przeklęty, Kaulder zaczyna śledztwo, które doprowadza go do tajemnicy, jaką skrywa jego własny umysł… Co dzieje się dalej? Tego musicie już dowiedzieć się, oglądając ten film.

Na początku byłam bardzo sceptycznie nastawiona do tej produkcji. Wydawała mi się „za dobra”, bo sam trailer w mojej ocenie był dobry. Nie ukazywał za wiele i też zachęcał widza do pójścia do kina. Zwykle bywa tak, że film mający bardzo udany trailer, w rzeczywistości jest totalnym bublem i niewypałem. W tym przypadku jednak tak nie było. Co było dla mnie ogromnym zaskoczeniem. Film był zabawny, pełen wartkiej akcji i widowiskowych efektów wizualnych. Kino rozrywkowe w pełnej krasie, że tak się wyrażę. Historia poprowadzona od początku do końca bardzo spójnie i płynnie, co ostatnimi czasy zdarza się bardzo rzadko w filmach. Michael Caine, Vin Diesel i Elijah Wood zdali egzamin na piątkę, jeśli chodzi o oprawę aktorską. Tak samo jak Rose Leslie, która wcieliła się w postać Chloe. Jednak żeby nie było, że cała ta produkcja jest taka idealna i wspaniała, muszę się doczepić do początkowej sceny, gdy widzimy Kauldera po raz pierwszy we współczesnym świecie na pokładzie samolotu. Ta scena była według mnie zupełnie niepotrzebna i trochę pretensjonalna, jednak nie wpłynęła ona na całokształt filmu, więc można to producentom wybaczyć.

Podsumowując, ten film jest jedną z lepszych produkcji fantasy, jakie ostatnio oglądałam. I z czystym sumieniem mogę Wam go polecić jako doskonałą rozrywkę na weekend. Bo tym właśnie jest ten film. Odskocznią od rzeczywistości na prawie dwie godziny. Polecam serdecznie i w mojej ocenie film otrzymuje mocne 9.5/10.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s