Film

Episode 40: „Duchy są prawdziwe” czyli słów kilka o „Crimson Peak- Wzgórze Krwi”

Witajcie! Boże, to już 40. notka! Jak ten czas leci, matko i córko… Z tej okazji mam dla Was recenzję najnowszego filmu Guillermo Del Toro ( Labirynt Fauna), w którym jedną z głównych ról zagrał jeden z moich ukochanych aktorów – Tom Hiddleston. Zapraszam serdecznie na dzisiejszy odcinek!

Crimson Peak – Wzgórze Krwi.

Reżyseria: Guillermo Del Toro

Produkcja: Legendary/Universal

Film, na który czekałam z zapartym tchem od ponad roku. Gdy dowiedziałam się, że powstanie gotycki horror z elementami romansu i że zagra w nim jeden z moich ulubionych aktorów – Tom Hiddleston a reżyserią zajmie się nie kto inny jak Guillermo Del Toro, niemal skakałam z radości i z niecierpliwością oczekiwałam na premierę. Gdy w końcu udało mi się dotrzeć do kina i zobaczyć to dzieło, hm… No właśnie tutaj zaczyna się problem, bo sama nie wiem, co myśleć.

Ale może zacznę od plusów. Największym z nich jest cała otoczka filmu. Mianowicie chodzi o scenografię i kostiumy, które według mnie były fenomenalne. Cudowne, epokowe stroje i mroczne budynki rodem z dziewiętnastego wieku, nadawały niezwykłego klimatu temu filmowi. A dodając do tego bardzo ładnie wkomponowane efekty wizualne, można było naprawdę wczuć się w historię, opowiadaną przez główną bohaterkę. Jest ona młodą, aspirującą pisarką, która piszę opowiadania o duchach, w które wierzy od dziecka. Nazywa się Edith Cushing ( w tej roli możemy oglądać australijską aktorkę o bardzo polsko brzmiącym nazwisku – Mię Wasikowską) . Jej ojciec jest biznesmanem oraz bardzo szanowanym i poważanym obywatelem Nowego Jorku. Pewnego dnia, w siedzibie jego firmy pojawia się młody arystokrata z Anglii, proponujący mu innowacyjną maszynę wydobywczą oraz czerwoną glinę, która według jej promotora, sir Thomasa Sharpe ( w tej roli Tom Hiddleston) może zastąpić dotychczasowe materiały budowlane. Pan Cushing nie ufa owemu młodemu dżentelmenowi i odprawia go z kwitkiem. Lecz Sharpe nie daje się tak łatwo zbyć, co przykuwa uwagę córki pana Cushinga. I od tego momentu zaczyna się cała historia. Zapomniałam na początku wspomnieć, że Edith ma niezwykłą zdolność. Widzi duchy. I to doprowadza ją do straszliwej prawdy na temat swojego ukochanego i jego nieco ekscentrycznej siostry Lucille ( Jessica Chastain).

Po obejrzeniu tego filmu, czuję straszny niedosyt. Jakby coś zostało niedopowiedziane tudzież zapomniane. Gdyby nie kunszt aktorski Hiddlestona i Chastain oraz niesamowite efekty wizualne, film byłby spalony już na starcie. Niestety, nie podobała mi się gra aktorska Mii Wasikowskiej, która była po prostu sztuczna. Jakby wszystkie emocje, próbowała grać na siłę, co sprawiało, że w moim mózgu zapalała się czerwona lampka z napisem: „ NIE!”. Także obsadzenie jej w głównej roli nie było najbardziej trafnym wyborem Del Toro. Poza tym, rozczarował mnie brak scen z tak zwanym „prądem”, czyli takich, które sprawiałyby, że podskoczyłabym w fotelu. Tak się stało tylko raz i to przez jakąś spłoszoną kobietę w kinie a nie przez sam efekt, ukazany w filmie.

Podsumowując, musicie sami iść na ten film i przekonać się, czy wam pasuje czy też nie. Według mnie, czegoś w nim zabrakło, chociaż pomysł i wykonanie były przednie. W mojej ocenie dałabym mocne 7/10. Jednym słowem, polecam.

A już jutro szykujcie się na kolejną, filmową recenzję oraz może w końcu coś o książkach? Zobaczymy.

Tymczasem,

Meg.

Reklamy
Adaptacja · Film · Książka

Episode 39: #SeriaThon cz.2 : Seria, którą polecił Ci twój znajomy.

Hellou! 🙂

Witajcie, witajcie! Mamy poniedziałek. Dla niektórych dzień pracy, a dla niektórych ( jak na przykład dla mnie) dzień odpoczynku po ciężkim weekendzie. ( Uwierzcie, był on baardzo ciężki, ale jakże wspaniały! ❤ )

Dzisiejszy wpis poświęcę kolejnej części mojego #SeriaThonu, o którym możecie poczytać w poprzednich wpisać. A czego możecie się spodziewać?

Ano, zamierzam Wam opowiedzieć o serii, którą polecił mi mój znajomy. Będzie to trochę przewrotne, gdyż nie do końca zostałam przekonana do tej serii przez kogoś, kogo znam osobiście. Bardziej była to sugestia by przeczytać. A ja poszłam za nią i tak oto teraz opowiem Wam o serii ” Zmierzch” Stephanie Meyer. Dziwny wybór, jak na mój gust, ale o większości serii już pisałam wcześniej a o tej jeszcze nie, dlatego, Panie i Panowie zapraszam na krótką recenzję „Zmierzchu”.

Jest to historia o zakazanej miłości wampira, Edwarda Cullena i zwyczajnej dziewczyny Belli Swan. Pewnego dnia Bella przeprowadza się do wiecznie zasnutego chmurami miasteczka Forks, gdzie mieszka wraz z ojcem, który nie za bardzo wie, jak się zajmować nastolatką ale się stara. Gdy Bella idzie do szkoły, poznaje tam grupkę przyjaciół a także tajemniczego Edwarda Cullena, który zachowywał się dość dziwnie w jej obecności. W dość krótkim czasie, dziewczyna zdaje sobie sprawę, że się w nim zakochała i za wszelką cenę stara się odkryć tajemnicę, jaką skrywa jego rodzina. Gdy dowiaduje się prawdy, że jej ukochany jest wampirem, jest jeszcze bardziej nim zafascynowana. Mimo wielu prób odtrącenia jej od siebie, Edward nie potrafi się pozbyć tego, co czuje do Belli i ryzykuje nawet własne życie by tylko z nią być. Choć doskonale zdaje sobie sprawę z konsekwencji swoich działań, postanawia zaryzykować i zakłada rodzinę z panną Swan. A co się dzieję w międzyczasie jak i tego, co spotyka dalej zakazanych kochanków, musicie się dowiedzieć sięgając po tę sagę. Ma ona 4 części: Zmierzch, Księżyc w Nowiu, Zaćmienie oraz Przedświt. Każda z nich, opowiada inną część tej historii.

Mówiąc otwarcie, nie jestem wielką fanką „Zmierzchu”. Jakoś nie porwała mnie ta historia, aczkolwiek przeczytałam wszystkie części. I muszę przyznać, że moją ulubioną jest ” Zaćmienie”. Dlaczego? Bo dużo w niej indiańskiej mitologii na temat wilkołaków. I jakoś ten wątek w tej książce mi się najbardziej podobał. Jestem w stanie zrozumieć fenomen tej historii, bo jest to zakazana miłość. Miłość, która jest w stanie pokonać wszystkie przeciwności losu. Jednak literacko, ta seria nie jest dziełem sztuki. Można przeczytać, by się przekonać, czy nam przypadnie do gustu czy też nie. Dobra rozrywka, jeśli ktoś ma wolny wieczór i ma ochotę poczytać coś lekkiego.

Oczywiście, jak większość współczesnych bestsellerów, tak i ten został zekranizowany. Poniżej możecie obejrzeć zwiastuny wszystkich pięciu filmów. W głównych bohaterów wcielili się Kristen Stewart oraz Robert Pattinson.

https://www.youtube.com/watch?v=uxjNDE2fMjI część 1.

https://www.youtube.com/watch?v=q58iQSHhZGg część 2.

https://www.youtube.com/watch?v=S2HIda5wSVU część 3.

https://www.youtube.com/watch?v=PQNLfo-SOR4 cz4. cz.1

https://www.youtube.com/watch?v=bUXjqQ4GKRg i cz4 pt. 2

No i to by było na dzisiaj tyle. A jaka jest Wasza opinia na temat sagi „Zmierzch”? Zachęcam do komentowania pod postem.

Pozdrawiam poniedziałkowo,

Meg.

Targi Książki/Relacje

Episode 38 : 19. Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie.

Witajcie moi mili!

Dzisiaj zamierzam Wam trochę przybliżyć to, co działo się na 19. Międzynarodowych Targach Książki w Krakowie 23 i 24 października 2015 roku. A działo się naprawdę dużo. Zacznę może od tego, czym w ogóle jest to wydarzenie. Jak można się domyśleć, jest to święto wszystkich tych, którzy kochają książki. Mnie osobiście najbardziej urzekł klimat całej imprezy. Tyle książek i rozmaitych akcesoriów czytelniczych, spotkań z autorami, aktorami czy innymi ludźmi sztuki dodawała temu wydarzeniu jeszcze ciekawszej oprawy.  Targi Książki wpisują się również w program promowania czytelnictwa i są otwarte dla każdego, kto ma ochotę przyjść i zobaczyć, czym tak bardzo fascynują się ludzie czytający bądź piszący książki.

Dla mnie, była to pierwsza tego typu impreza na tak dużą skalę. I muszę przyznać, że nie zawiodłam się. Jako początkujący bloger, muszę stwierdzić, że czułam się na Targach jak w domu. Nie znałam nikogo, a po chwili poznałam wiele wspaniałych osób, które sprawiły, że te dwa dni były tak niezwykłe. Nie mogę też wspomnieć o tym, że oprócz książek, na Targach można było nabyć gry, komiksy oraz filmy i seriale na płytach DVD.

Jako, że jestem ogromnym geekiem, nie mogłam sobie odmówić zakupienia choć jednego komiksu i tak też zrobiłam! I musiał to być rzecz jasna komiks z serii DC o „Batmanie”, który jest jednym z moich ulubionych komiksowych bohaterów.

Poza tym, miałam okazję uczestniczyć w spotkaniu z kilkoma autorami. Między innymi, była to autorka jednej z bestsellerowych serii dla młodzieży zatytułowanych „Wybrani”, która na Targach promowała swoją najnowszą powieść pod tytułem: „Tajemny Ogień”. Szczerze powiedziawszy, poszłam z czystej ciekawości i nie spodziewałam się, że C.J Daugherty okaże się tak ciepłą i uroczą osobą. Po spotkaniu spędziła niemal pięć godzin na podpisywaniu książek i robieniu sobie zdjęć ze swoimi czytelnikami, co było niezwykle miłe z jej strony.

Kolejnym autorem, którego bardzo chciałam poznać i udało mi się, jest Remigiusz Mróz, autor niesamowicie wciągających kryminałów, które porywają od pierwszej strony i nie chcą puścić aż do ostatniej. Polecam serdecznie! ( Jak się zbiorę, to niedługo będziecie mogli też poczytać recenzję „Zaginięcia” czyli drugiej części „Kasacji” oraz ” Ekspozycji”, także wypatrujcie! )

Podsumowując. Ostatnie dwa dni były dla mnie bardzo intensywne, ale jestem ogromnie szczęśliwa, że mogłam być na Targach i spotkać tych wszystkich wspaniałych ludzi, których poznałam. Serdecznie Wam wszystkim dziękuję i mam nadzieję do zobaczenia za rok!

Poniżej możecie obejrzeć sobie skromną fotorelację by me 🙂 :

Jednym słowem było : ZARĄBIŚCIE! I chcę jeszcze raz!

Niebawem pojawią się nowe recenzje, a tymczasem ja się żegnam i idę leczyć moje biedne nóżki, które po tych Targach są spuchnięte jak nigdy.

Pozdrawiam,

Meg.

Seriale

Episode 37 : Updates, czyli newsy ze świata seriali.

Witajcie, witajcie!

Dzisiaj dla odmiany, postanowiłam Was trochę pomęczyć serialowymi nowościami, a że trochę się dzieje, to zrobię Wam teraz szybki update, co w trawie piszczy. Na pierwszy ogień pójdzie nowy sezon „The Vampire Diaries- Pamiętniki Wampirów”. Jak zapewne większość z Was wie, w tym sezonie nie zobaczymy już Eleny ( Niny Dobrev) ale za to dostaniemy wielu nowych bohaterów oraz zostaną rozwinięte wątki innych, dobrze nam już znanych. Szczerze powiedziawszy, gdy usłyszałam o tym, że powstaje kolejny sezon „Pamiętników” trochę się zdziwiłam, gdyż myślałam, że już wszystko zostało powiedziane w tym serialu, ale najwyraźniej się pomyliłam. Jeśli jesteście ciekawi, co nam przygotowali producenci, zapraszam na krótki trailer:

Sami przyznajcie, że całkiem ciekawie się zapowiada? Zatem, zapraszam Was w każdy piątek na nowy odcinek!

Kolejnym serialem, na który czekam z niecierpliwością jest serial „Shadowhunters” na podstawie serii „Dary Anioła” Cassandry Clare. Ostatnio obsada wraz z producentami pojawiła się na nowojorskim ComiConie i przedstawili nam kilka smacznych kąsków z serialu, a mianowicie kilka pierwszych minut pierwszego odcinka oraz dwa trailery.

https://www.youtube.com/watch?v=hNm_OXaNYKs    oficjalny trailer serialu.

http://www.shadowhunterstv.com/article/exclusive-video-the-largest-first-look-at-shadowhunters-ever                           Dwa klipy z pierwszego odcinka

https://www.youtube.com/watch?v=9esBhzREVP8&app=desktop   teaser z ComiConu.

Nie wiem, jak Wam, ale ja mi się serial póki co nawet podoba. Chociaż, jak to mówię, szału nie ma, tyłka nie urywa. Ciekawi mnie całokształt. Mam nadzieję, że będzie nieco lepszy niż to, co nam tutaj zaserwowano. I również liczę na to, że zasada „im gorszy trailer, tym lepszy serial/film” tutaj zadziała.

No i na deser zostawiłam sezon 5B „Teen Wolf”, który według mnie zapowiada się chyba na najlepszy, jaki do tej pory powstał. Pierwsza część sezonu obfitowała w wiele mrocznych zwrotów akcji, wątpliwości a nawet niemal doprowadzono w nim do rozpadu watahy Scotta! ( SPOILER !) Ale, ale. Przecież nie mogło się to aż tak źle skończyć. Poniżej macie krótki teaser tego, co zobaczymy w sezonie 5B:

Normalnie już nie mogę się doczekać stycznia! Będzie się działo. ( Tak, jestem strasznym geekiem jeśli chodzi o te seriale i w ogóle o seriale także no… ) Spodziewajcie się moich relacji z poszczególnych etapów oglądania, szczególnie „Shadowhunters” 🙂

A tymczasem, borem lasem, żegnam się.

Do następnej notki,

Meg.

Film · Książki

Episode 36: #SeriaThon – 1. Pierwsza seria, jaką w życiu przeczytałeś.

Hello! Witajcie w niedzielę i witajcie w październiku!

Boże, jak ten czas zasuwa… Dopiero, co był styczeń a tu już kolejny styczeń się zbliża… Ale zanim styczeń, to zbliżają się Targi Książki w Krakowie! Taka sytuacja… Ale nie o Targach dzisiaj zamierzam pisać. Dzisiaj zamierzam zacząć swój własny projekt, który zwie się : #SeriaThonem. Czyli wyzwanie tyczące się serii, które pewnie każdy z Was czytał. W dzisiejszym odcinku, skupię się na pierwszej serii, którą w życiu przeczytałam… Hm… Wydaje mi się, że pierwsza była seria o „Harrym Potterze” jak jeszcze byłam w gimnazjum… Tą serie przeczytałam w całości ( a przynajmniej wtedy myślałam, że przeczytałam całość, dopóki nie dowiedziałam, że są jeszcze trzy kolejne części w drodze 😉 ).

Jak większość z Was wie, seria o „Harrym Potterze” opowiada o nastoletnim czarodzieju, który przez pierwsze jedenaście lat swojego życia był wychowywany przez bardzo despotycznych krewnych, którzy traktowali go gorzej jak śmiecia, tylko dlatego, że wiedzieli, kim Harry naprawdę był i czym zajmowali się jego rodzice. Gdy w dniu swoich urodzin, chłopiec dowiaduje się prawdy, postanawia wyjechać do Szkoły Magii i Czarodziejstwa Hogwart. A tam poznaje całą prawdę o sobie, a także zaprzyjaźnia się z dwójką rówieśników – Ronem i Hermioną, którzy stają się jego wiernymi kompanami.

Cała seria ma w sobie niezwykły urok. Uczy, bawi, wzrusza, przeraża. Jest w niej akcja, jest w niej humor, czasem trochę dramatu i przede wszystkim prawdziwa przyjaźń, która przetrwa wszystko.

Wiele osób może się ze mną nie zgodzić, ale ja twierdzę, że ta seria jest niesamowicie pouczająca. Dla dzieciaków jest to po prostu wspaniała przygoda pełna magii, przyjaźni i rozwiązywania zagadek. Dla dorosłych jest to na pewno lekcja dobrych wzorców dla ich pociech i postaw, które w dzisiejszym świecie zdają się być zapomniane. A są to między innymi szczerość, odwaga i umiejętność radzenia sobie z trudnymi sytuacjami. Mam wrażenie, że ludzie kompletnie sobie nie potrafią radzić ze sobą i to doprowadza do różnych zdarzeń, którym można by było zapobiec, gdyby dzieciaki miały odpowiednie wzorce. Ale to jest kwestia do poruszenia w zupełnie innym poście.

Wracając do samej serii. Pamiętam, że jako nastolatka, uwielbiałam ją. Zaczytywałam się zwłaszcza w trzeciej części: „Harry Potter i Więzień Azkabanu” oraz w piątej: „Harry Potter i Zakon Feniksa”. Dlaczego akurat w tych dwóch? Nie wiem, jakoś najbardziej mi przypadły do gustu z całej siedmiotomowej sagi. ( A może miało to związek z Syriuszem Blackiem, który był moim ulubionym bohaterem ?) Cokolwiek było powodem, to te dwie książki pozostały w moim sercu na długo.

Jak niemal każda dobrze sprzedająca się seria, tak i ta, doczekała się swojej adaptacji, z którą też wiąże się dość zabawna historia. Będąc w liceum, poznałam moja bliską przyjaciółkę, która szalała wręcz za Danielem Radcliffe’m. A stało się to tuż po premierze pierwszej filmowej wersji Harry’ego. Dzięki niej, stałam się też totalnym Potterheadem, więc wiedziałam wszystko o książkach i filmie, a także postaram się o kilka podpisanych zdjęć zarówno całej obsady jak i samego Daniela, co sprawiło, że mojej kumpeli włączył się totalny fangirl mode. A jeśli jakimś cudem ktoś z Was nie widział jeszcze adaptacji Harry’ego, to zostawiam Wam poniżej linki do trailerów.

Jestem ciekawa, jaka jest Wasza opinia na temat tej serii? Lubicie? Czytaliście? Jakie są Wasze odczucia? Zapraszam do komentowania!

Życząc udanego tygodnia,

Pozdrawiam,

Meg.

Czytanie/Twórczość/Konkursy

Episode 35 : It’s time for… #SeriaThon!

1553708612073910c4c020d342c5ab99

Witajcie! 🙂

Chciałam Was zachęcić do udziału w małym projekcie, który pomyślałam, że będzie fajną zabawą dla wszystkich. O co chodzi? O #SeriaThon. A na czym to polega? Już tłumaczę: SeriaThon trwa do końca roku. W tym czasie, w formie blogowej lub vlogowej piszecie/mówicie o swoich ulubionych seriach, które podzieliłam na następujące kategorie:

  1. Pierwsza seria, jaką w życiu przeczytałeś.
  2. Seria, w której choć jedna książka została zekranizowana.
  3. Seria, którą polecił Ci twój znajomy.
  4. Seria, w której główną bohaterką jest odważna kobieta.
  5. Seria science-fiction.
  6. Seria kryminałów.
  7. Seria fantasy.
  8. Seria młodzieżowa.

Proste? Proste. Więc zachęcam Was do udziału. Już jutro możecie się spodziewać mojego pierwszego wpisu odnośnie #SeriaThonu.  🙂

Pozdrawiam czytelniczo,

Meg.

Książki

Episode 34 : „Opowieści Szklany Tron: Zabójczyni i Władca Piratów” Sarah J. Maas.

206760_zabojczyni-i-wladca-piratow_534

Autoro: Sarah J Maas.

Tytuł: „Zabójczyni i Władca Piratów”

Wydawnictwo: Uroboros.

Pierwsza z czterech opowieści, które przedstawiają wydarzenia sprzed serii „Szklany Tron”. Historia opowiada o wyprawie Celaeny i jej towarzysza Sama do Króla Piratów, by dobić ważnej transakcji dla Króla Zabójców. Jednak gdy przybywają na miejsce, okazuje się że ich zwierzchnik ich oszukał a transakcja, jaką mieli sfinalizować wcale nie tyczy się długu piratów, a transferu niewolników. Co się za tym kryje? Czy Celaena wykona polecenie swojego zwierzchnika i przywiezie do Gildii nieszczęśników, którzy dostali się do niewoli? Czy może postawi na swoim i będzie chciała pokonać zło? Tego będziecie musieli się dowiedzieć, czytając to bardzo krótkie opowiadanie. A najlepiej całą serię opowiadań.

W mojej opinii, są to ciekawe historie, nawet jeśli nie znamy szerszego kontekstu całej opowieści. Czy poleciłabym je? Owszem. Są zabawne, czyta się je bardzo szybko i nawet w tłumaczeniu da się je czytać bez większych „zgrzytów”.

Pozdrawiam czytelniczo,

Meg.